Przejdź do treści
Czytanie

Pieśni Elfów VII

Już noc cicho ptaki do gniazd wracały taka dostojna i ciepła nawet wiatry ustały niebo czyste granat nieba na nim gwiazdy jasne bliskie wierzchołków sosen a sosny wysokie aż do tego nieba ciemne , wyniosłe nawet liść nie zaszeleści kropla wody stoi ukazali się na moście i wśród pni wysokich do domów powracali do doliny światła niewielkie punkciki rozświetlały liście czekały samotnie by je zasiedlili mówili dzieciom o bajkę proście niczym cienie nocne groźne i wysokie łagodnie spływali z ciemności posuwali na prawo na lewo pomiędzy drzewami po trawie w dół w górę jaśni cerą i myślami na tle drzew wyraźnie odcinali włosy długie wiotkie dłonie nie jeden chciałby sięgnąć po nie umiały koić łagodną wibracją leczyć samym gestem długimi palcami splatały włosy dziecięce jak balsam jak pomada przykładały na główki palce energią rozdęte wplątując bólu drobne igiełki tkały ubranka dla krzewów sukienki .
27 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie