Przejdź do treści
Czytanie

Pieśni Elfów

XV Noc szybko spadała podniosła głowę Ruana myślałam że inny ma wygląd pogłaskał włosy jej gładkie wsunęła dłoń wąską pomiędzy twarzą naprzeciw kamieni może się bała czas i przestrzeń nie istnieją jak wiatru tchnienie słowa górującego nad nią biała jego głowa promienie swoich poznały otwarły się wrota i weszli w pustkę gdzie śmierć mieszkała wszystka żywa istota w tym miejscu próżnią się stała milczeli oddech wstrzymując miasto bez ducha bez zieleni i granatu tylko pustka stopiona w szklane skały setki lat bez podmuchu nikt nie słucha i nikt nie odpowiada to największy strach była tu wiele razy w snach znała drogę pomału bez pośpiechu w jego źrenicy stała podał jej kod i weszli aż ziemia zadrżała przyszły nieznany świat zaprojektowany nim odeszli kilka węzłów aby z pyłu popiołów powstała otworzyła wejścia w nowy czas i przyjął ją całą tak jak była schylił się do niej nisko tak miało być na niego czekała.
23 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tomek1972 10 lat temu
pozwijaj to trochę, rozstrzelone słowa nie znaczą...
wiersz

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie