Przejdź do treści
Czytanie

Narodziny Boga

Do gardła wdarł się gorzki posmak
Wiek zgarbił w kaszlu siwą postać
Tłum się rozstąpił prąc na ściany
Tych rozmodlonych i zdeptanych

Wnieśli na ołtarz, zegar przebił
Ciszę dwunastym dźwiękiem z wieży
Tłum powstał z kolan, już odarty
Z jednostek nieco mniej upartych

Ksiądz zaczął dialog z sobą samym
Słowa płynęły na zebranych
By tuż przed śmiercią mieć choć poblask
Z nieznanych dziś języków ognia

I tylko on, na pokuszenie
Szedł otrząsając krwawy wieniec
żeby raz jeszcze spojrzeć, zanim...
żeby choć stanąć za plecami...
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie