Przejdź do treści

Przebudzenie

Od siebie
Jeszcze zaspane oczy odczytują godzinę na zegarze zza okna wita mnie nieśmiale aureola wschodzącego słońca już rozumiem czemu wierzący nazywają Boga światłością chcę napawać się ulotną chwilą patrząc rozmarzony przez okno. Drzewa szeleszczą liśćmi na gałązkach śpiewają ptaki okno z widokiem na ogród i kwitnące czerwone róże niebo coraz bardziej błękitne na nim kilka małych chmurek spacerują jak owieczki pasące się na polanie. Chciałbym złapać chociaż jedną położyć na niej bukiet kwiatów dmuchnąć, szepnąć delikatnie by mówiła Kocham Cię nie chciałbym jednak obudzić śpiącej, pięknej, słodkiej Pani rozmarzony odchodzę od okna siadam w kucki obok łóżka. Dłonią musnąłem gładki policzek odgarnąłem czarne włosy w usta złożyłem pocałunek widzę, że uśmiechają się nie śpisz, złośnico oplatasz mnie ramionami chcesz znów ze mną zagrać uwielbiam tę bliskość.
79 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 13 lat temu
lepiej lepiej :)
anubin 13 lat temu
Nie rzucam słów na wiatr i pracuję nad swoją twórczością. Po prostu wykonuję słój program. Najpierw trzeba zebrać opinie (gotowe), wyciągnąć wnioski (gotowe), poprawić stylistykę i nabrać dobrych nawyków (w trakcie) i potem zabrać się za jeszcze poważniejszą twórczość ;)
JKZ007 13 lat temu
musnąłem dłonią:) pierwsze zwrotki to opis, owszem niezły język:)ostanie 4 to już wierszowanie:)
anubin 13 lat temu
postanowiłem pisać teraz takim narratorsko-metaforycznym stylem. Dużą część moich wierszy stanowi opis, niezależnie czy uczuć, czy otoczenia. Jeszcze trochę pracy nad kompozycją i będzie lepiej. Nie samym opisem wiersz żyje ;)
Pozdrawiam serdecznie.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie