Przejdź do treści

z rozmyślań w drodze do...

Miłosne
spadłaś jak sokół jak trzęsienie ziemi burząc schron z pieczołowicie wykreśloną linią życia drabiną do której codziennie przybijałem kolejny prosty szczebel zwykłego cieślę przemieniłaś w odkrywcę nowych niezbadanych tropów przeznaczenia świata gdzie niepisane prawo miłości kreśli swoje granice w których niemożliwe staje się możliwe a jedyną logiką jest brak logiki
58 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 14 lat temu
Wreszcie mogę powiedzieć- świetne:) gratuluję:)
karioka83 14 lat temu
Rozmyślam, rozmyślam... nad Twoim wierszem... ;) Ekstra! Bardzo mi się podoba! Pozdrawiam, Andrzeju :))
ajw 14 lat temu
cudne uczucie odkrywać w sobie, w innych i w całym świecie nowe możliwosci. Podoba mi się :)
takietam 14 lat temu
a i u mnie z tą logiką nijak
gizela1 14 lat temu
fantastyczne zakończenie

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie