Muszę się wybić Wtedy może dostrzeże mnie Jakaś seksowna poetka I powie do mnie ‘’Siemaaaa Skąd ty żeś się urwał Zachwycają mnie twoje wiersze Mam wolną chatę i pięć koleżanek przyjechało do mnie Wpadnij może’’ Mam nad…
Utwory
53 207 wynikówgdy już dogonię cię rozpalę będziesz mój wiem że jesteś niespodzianką dla mnie więc czekam niecierpliwa jak zawsze jesienny panie rozpalę wrzosy
niech wróci radość istnienia przesłoni niepokój ból dar jasności spojrzenia jak za dziecięcych chwil wszystko niech będzie proste ubrane w czystość barw odrodzą się marzenia drogi naszej czar
spojrzeniem są otuleni głęboko w siebie wpatrzeni wnikają w serca dreszcz wyczuwają dotykiem dłoni w uśmiechu szeptają namiętnością pochłonięci myślą o jednym wzajemnie posiąść siebie
odsłoniłam dla ciebie ciało pocałunkami spłynąłeś od twarzy aż po stóp palce namiętnie pieściłeś aż rumieńców nabrałam w wewnątrz błogość poczułam uśmiechając się rozkosznie dzisiaj po raz pierwszy wziołęś mnie też chc…
słyszę czuję cię choć nie widzę ale wiem świerszczu jesteś piękny nie tylko ciałem duszą czuję ciebie rozmywam się ze wzruszenia łzą spadającą z uniesienia tej chwili gdy spotykają się…
Zrozumieć wszystko co nas otacza ciągle zataczając krąg tych samych scen Płynąć i nie tracić tchu chciałabym Kochany... Nie patrz za siebie bo czas mija tracisz mnie z każdą chwilą Rozpacz w niczymi nie pomoże ale pozosta…
Zobacz mamo... Czy to gwiazdy ? spytałam , Odwróciłam się i po raz pierwszy ujrzałam coś tak jasnego I zdałam sobie sprawę że moje życie może być tak samo jasne jak te gwiazdy Określone plany wywoływały uśmiech na mojej twarz…
Pokaż mi świat, a pokażę Ci gwiazdy... Bądź przy mnie blisko, pokaż mi wszystko, co miłe i piękne, co smutne i mdłe, bo tylko z Tobą do końca życ chcę... Nie pozwól, bym dłużej cierpiała, będąc samotnie wśród tłum…
ONA - bardzo chora ON - zapracowany Godz.17 Ona: Chodź, przytul się do mnie na chwilę... On: Zaraz. (I zapomniał.) Godz.18 Ona: Chodź na moment. On: Po co.? Ona: Przytulimy się. On: Dobra, ale za chwile, bo muszę tu skoń…
sztuka kochania jest sztuką przebaczania... kto nie umie przebaczac, ten i kochac nie potrafi...
Tym bardziej kochasz, im więcej cierpisz, a gdy życie swoje oddajesz, to już nie możesz bardziej kochac....
maluj czerwienią ustami lubisz moją szminkę rozlałam farbę butem w białe motyle
I wydawało jej się że to ten jedyny o cudownym spojrzeniu prawdziwym. Gdy ją przytulał marzyła zatrzymać wskazówki, ale rozczarowała się, jednak ich czas był krótki. Wpatrzona w Jego oczy wierzyła, że nigdy jej smutkiem nie…
w białych stokrotkach na trawie znalazłam najpiękniejszy kamień nie potrzebuje on szlifu ciekawią mnie nieokrzesane fiołki
nad nami chmurka mówię do niej nie słucha słowik robi stójkę śpiewa nad nieskoszonym zboża łanem chwile piękne niezapomniane taczaliśmy się w sianie nad nami chmurka mówię do niej nie słucha
Kawałek drewienka, na głowie ma siarkę. Hej Knocie! Weź poznaj tę pannę Zapałkę. Gdy ów młodą pannę, ktoś tak mocno potrze. To ona zapłonie, dla ciebie ty łotrze. Jest faktem i prawdą że ona nieśmiała, lecz kiedy zapłonie,…
W podartej sukni wiarygodności bez pantofelka radości i w czepku trzęsącej się niepewności schodzę z umiłowanej sceny twórczości przy świetle rozgoryczonych spojrzeń... W spękanej butelce nadziei bez tulipanów kwitnących…
pieścisz niczym morze skały serce tonie w łagodnej fali czuję zapach namiętności wiosenną bryzą przywiany chwytam liżącą pianę zanurzam chciwe dłonie jak w sokach pożądania a w żyłach ogień płonie wymyka się jak węgor…
w oddechu płynnego zamyślenia czuć fale z nawierzchni nieodszeptanej wraz z nimi szukając siebie szeleszczą myśli nieznane…
Głośność ustawisz przyciskami urządzenia.
Po raz kolejny wróciły wspomnienia, Jak on na rauszu bełkotał i krzyczał. Już tyle lat mija, a on się nie zmienia. Jak myślał wczoraj, tak myśli i dzisiaj. A ma przed oczami najlepszy dowód, że można, że da się, a wtedy jes…
pytasz nie widzę potrzeby mieszania słów moje usta nie kłamią wypluwam pestki i boli mnie brzuch nerwowo zaciskasz wargi kiedy pytanie uderza w płot przetaczając się po szczeblach rzygam
Pomniki z marmuru krzyczą niemym głosem, idziesz wytartą drogą na wzniesienie, piwne oczy pustka ogarnęła, nogi nieprzerwanie ciągną coraz wyżej. Spadający liść wyschnął z tęsknoty, konając przez letnie suchoty, nadeszła por…
Cisza włóczy się po zakamarkach Pachnie deszczem po drugiej stronie Sny z mydlanych baniek unoszą się nad dachami Zielony liść wpłynął ustami okna i usiadł na parapecie W bezwzględności nocy Myśli ranią mi oczy…