Ile razy muszę jeszcze zginąć, by docenić jedno życie? Jak mam pozwolić odejść temu, co nigdy nie przyszło? Jak zatrzymać mam swój wrzask, skoro nawet nie krzyczę? Ile razy jeszcze ucieknę z mroku, chociaż światło nigdy nie pry...
Utwory
Nadejdzie dzień, gdy będziemy mieli dosyć Przestaniemy zachwycać się widokiem porannej rosy Świadomość, że prawda nas wyzwoli Nie sprawi, że przed cierpieniem uchroni Odłożymy swoje miecze Ile można sprawować piecze? Odpuści...
Maluje jutro wczorajszą krwią Szukam ochrony na własny schron Z błędów własnych buduję dom Z nadzieją, iż to będzie mój ląd Nie wierzę w żadną ze swoich klątw Nie dotykam żadnej z Twoich rąk Zataczm w głowie kolejny krąg......
Ciepły poranek w ciepłym objęciu Niewiele więcej potrzeba szczęściu Lecz jej umysł widzi siebie w odejściu Do świata wielkich rzeczy bez małych radości Nie pamiętam dnia Twojego przestępstwa Ale moja żałoba przyszła...
Uśmiechu polar chowa niekontrolowany bipolar Bo mimo iż szkiełko mędrca chwale To wciąż jednak za sercem ganie Godzina młoda zamienia czyny w słowa Pęka mi głowa, chyba mam uraz Złamane serce, bolesny tatuaż Jestem głup...
Krążę między szczytem a dnem Szukając swojej powierzchni Codzienny kult przeciętności Nie pozwala mieć pretensji Życie wygodne pozwala nam Zapomnieć o wiszącej pętli Już dawno oddaliśmy godność Dla wygody - więc klęknij......
Spacer po łące w cieple słońca Przyjemny wiatr wieje bez końca Radość leniwego obcowania z naturą Bogactwo spokoju obdarowało fortuną Delikatny motyl uderza skrzydłami na wietrze Z gąsienicy zmienił swoje życie na lepsze...
Życie to nie fabryka snów Czyny giną pod natłokiem słów Twoja prawda jest tylko Twoja Lecz Świat posiada swój obraz Dlaczego uważamy, że od innych wiemy lepiej? Dlaczego chcemy być pod niebiosami sklepień? Dlaczego nasze m...
Natura ludzka to podłość dla innych Klapki na oczy na własne czyny Nikt nie przyzna się, że jest winny Ale na drugiego znajdą się słowa kpiny Ciche szepty życzą brak powodzenia Noże gotowe, by wbić je w plecy Strach dziś jes...
Zaprzeczysz faktom? Światem rządzi banknot W imię Boga rządzi człowiek Nie zdejmują nam snu z powiek W imię dobra tworzą mnóstwo zła W imię równości rzucą nas do tła Wygodna im nasza niewiedza Oświecać nas nikt nie zamierza...
Tak...to dzieje się znowu ... ... ... Poszedłem do grobu i wracam zza grobu Poznałem parę demonów, lecz nie mów nikomu Szukałem spokoju, psychiczna wojna wciąż trwa Biegnę do boju, wojna odwiedza nawet w snach Z...
Parę lat wstecz, gdy zaczął się ten skecz Ludzie do przodu musieli biec Ekologii mówiono "precz!" a człowiek zamieniał Ziemię w Piekło Lecz się nam nie upiekło Rozsądek światem technologii wycięto Gdzie jest drzew piękno? W...
Veto krzyczę! Zapalać znicze! Śmierć mej woli! Umieram powoli! Ze Światem w wiecznej kłótni! Poglądy! Czyny! To ostrze mojej włóczni! Nie akceptuje polityki Waszej wygody Nie miłuję Boga, co gra z nami w podchody Nie c...
Ciągły opór, własne zdanie Asertywność na ekranie Intuicja podpowiada Umysł rzeczywistość bada Usta śmiechu, a w nich furia Wybucha wyobraźnia bujna Szczerym gniewem, przeciw światu W miłości wyżyczyłem mu tych katów JA...
Dotknij mnie swoim żarem Który rozpali mnie i da nadzieję Niech jeszcze raz będzie mi dane Zrozumieć dlaczego Cię tak wielbię Powiedz mi że mnie kochasz Że te brzydkie słowa cofasz Pocałuj mnie na dobranoc Powiedz że...
W czasach, gdy miałem kilka lat A za wzór służył mi brat Przerażał mnie ciężar dorosłości Chciałem od życia tylko wolności W czasach, gdy słuchałem rodziny Wierzyłem w ich pogardliwe miny Czułem się tłem we własnym filmie...
Noc zaczyna mnie prześladować Próbuje uciec, chcę się schować Więc zamykam oczy na łóżku Łzy spływają po łańcuszku, puk puk Kto tam? Chyba się cofam, po ziemi się miotam Stukanie do głowy, urazy urządzają łowy Płacz odejmuje...
Nauczycielka nauki zintegrowanej Prowadzi zajęcia z sześcioletnimi dziećmi Jedno dziecko w sukience porwanej Z małym guzem na głowie, rodzice chyba nędzni Czas na zabawę na dywanie Dzieci w pośpiechu zdejmują buty by nie zost...
Chcę ruszyć w przód Za marzeniem iść w dal Lecz okiem do tyłu rzut Sprawia, że umieram tu Umieram tu... Diagnoza już dawno wystawiona A mimo to wciąż potrzebuję doktora Nie chcę żadnych Twoich zastrzyków...
Noc przychodzi delikatnie Jeszcze zanim powieka opadnie Otoczony blaskiem lampy W spokoju wolną ręka tasuję karty Próbuję wylosować jokera Lecz szczęście mnie w tym nie wspiera Znowu słaba czwórka kier w dłoni Moja głowa si...