złośliwie widzę spływa na potęgę jakże posępnego dzisiaj czerepu potok tomoniady gdybyż choć dziewica ale przecież tufta to tutejszego salonu masażu nie zawstydzi ją widok sterczącego w drzwiach członka rekrutacyjnej ko...
Utwory
szukaj w popielnikach może wygarniesz jakieś resztki w papierowych otulinach rozdmuchasz skończone historie do rangi prawdy zaprószone oczy przejrzą w potokach ręce przymarzną do pogrzebacza szur szur wojtusiu trzeba spróbow...
siatki ugięły się pod ciężarem darmowe bilety zawsze uciekają pierwsze tylko przy barze setka przy setce frank za frankiem zastygła w niepewności za tysiąc od miejscówki jeden głodny lew jedna ofiara byk nie wybiera to nie...
możesz sobie śmiało pozwolić dzisiaj jestem koszerny jak nigdy już nie pełzam a z oczu opadły mi gadzie łuski jeszcze język wróży na dwoje chemiczny ali kocha kurdów tylko w stosach czaszek napocznij szybkim kęsem to os...
posłuchaj wiatru kiedy szaloną kaskadą przecieka między szpilkami świerków przez mgnienie niosąc zapach odległych i minionych salamandry bez popłochu stają w płomieniach a głodnym żmijom drżą serca przed nawałnicą tnie je...
Zobacz, jak pięknie nie jestem potrzebny. Kiedyś to było nie do uwierzenia; nie widzieć, nie czuć, nie trzymać za rękę, porzucić cele i wspólne marzenia. Wszystko po latach jest poukładane. Dzierżymy każdy swoje własne piek...
w szalonym tańcu siejesz wiatr w konwulsjach pierwszych skrzydeł nie widzisz jak zbieram burze odzieram z godności nagie ramiona bezpióra śmierć w przyszłości może w efekcie zobaczę motyla
skoro jesteś przeznaczeniem, pogoń po krużgankach jest tylko figlarną zabawą. wystarczy zagonić między panny smutne, tam nauczysz się wychylać duszkiem ze złoconych pucharów. sam nie rozbujam perskich dywanów, za wysokic...
mówią - wesz a przecież kiedy spijam nektar życia jakaś część zostaje we mnie -niepotrzebnie wesz - drwią - padalec a wcale przed nie pełzam jestem w środku -kmiotkiem wesz - krzyczą - padalec - hiena ocean wali się...
nie to mnie niepokoi. udowodniono niezbicie, że wśród palaczy tytoniu śmiertelność wynosi sto procent. a niełatwo jest trafić do grona nieśmiertelnych.rzucić niełatwo. ktoś powiedział; są inne drogi. wstrzemięźliwość seksua...
skrajności się przyciągają. nie dziw się, że zawsze zeskrobujesz je z buta. sprzątać po sobie już jest trudno, dobrze że żyjemy bardziej obok. ścieranie poglądów na skrzyżowaniach równorzędnych utrudnia orientację w tej dżung...
bardzo niechętnie przyznaję; istnieje jakieś wy. bezwzględne dla trocin, nagminnie osusza zawartość wypełniających mnie treści w sposób tak chytry, że oniemiała świadomość reaguje dopiero po upływie terminu ważności. o, wy...
ziemia nigdy nie zachodzi nad morzem deszczów jedyne miejsce spokojnej jesieni w betlejemce hula słoneczny wiatr bezsilnie zasypuje nasze ślady bogate niegdyś w treści zagony porastają teraz zdziczałymi wierszami bujnie pl...
Kiedy wzbiera radość,tryskasz humorem. To największa wartość; zarażać wszystkich śmiechem. Z braku kości rzucasz wyzwanie, bo, kiedy zmęczona głowa opada, tylko cesarze przekroczą Rubikon. Twarda ręka, twarde warunki. l...
nalewam w otwarte kielichy stłuczonych lamp salut za zdrowie wiewiórko w obcisłym mini padam do stóp rozpływam w sprośnych komplementach dzisiaj będziesz miss mokrego podkoszulka cicho popiskuje szczenięcy wózek kartony...
nie wiem czy tylko tak udajesz czy już na wieki śpisz ale w upale na tym asfalcie w skórzanym palcie każdy by brał cię za rozgniecioną mysz a wystarczyło się rozejrzeć czy nie nadjeżdża tir nie trzeba wierzyć tylko w rad...
O Kwiecie, przecudny Ty z, istot najwspanialsza przenajczystrzych!... doskonała w Swych, Ubranych po szyję, żądzach ..... Ja i, ty po jednych My pieniadzach bo Kocham, Cię ..... O Tobie śnię...
podgląda przez dziurkę w czasoprzestrzeni nie żeby z ciekawości raczej z potrzeby pierwszego kontaktu diagnoza z perspektywy i pod kątem odbiega może od rzeczywistości ale kto z nas nie postawił na parę dziewiątek prawdziwy p...
policz do dziesięciu i szukaj nowe zawsze ukrywa się za zaciśniętymi pięściami czasem spływa do łokci nim zastygnie słonymi strupami a czasem na jednym niemal oddechu wywabia gorycz ze starych obrazów za szybą sumak octowie...
jak mawiał pewien znajomy spod hala jeden baca syćko bez niepogodę i cholernego kaca a ja mu nie wierzyłem i teraz pluję se w brodę nie dopuszczam do kaca tym bardziej w niepogodę