mówili że to wariatka kwiat malwy i modlitwa kolorami jesieni naturalna prawda istnienia która potrafi obłaskawić kamienie miała na imię Bóg błękitem pełna ptaków nie potrafiłem jej się oprzeć tkając bliskość oknami na pó...
Utwory autora
ślady tkane na skórze wśród cieni słońc i świtów miłości wzajemne zawracanie głowy zapisane sympatycznym atramentem to było tak naturalne że aż zdawało się nieważne wręcz doskonałe bez ram obraz którego nie doceniałem...
w wezbranych wodach na trzy czwarte abstrakcyjnej wilgoci są jeszcze chwile kiedy się kochamy nieliczne przestrzenne nadzieją jak widok na gilotynę to nie przypadek kiedy wieczory przynoszą już tylko senność nocny karna...
kiedy tylko bywam zadomowione w tęsknocie szarość i ty jecie śniadanie szczęście we dwoje aż po karmienie kaczek hipotezą spełnień jedna wielka bzdura oparta o ścianę dzielacą zimowe spacery od wiosennej pory migawki z...
w dymie rozpostartym po dom palę kominki w ogniu pytań święta bardziej od poezji barwy rozniecając w szarość biel i czerń opowiadasz zapisana prozą jeśli mam otwarte oczy boję się widzieć ślepy_krzyczę w ciasnym pudełku...
nie lubię kiedy jest ci zimno sekretem wyliczanek widziałem cię wczoraj nad ranem tam i z powrotem miałaś uśmiech pełen niepokoju zadrzewiona w uwikłaniach ciemne kąty bezwstydne z powiewem jak ence pence pytałaś dźwi...
na skrawku uśmiechu księżyca jest miejsce z którego wykraczamy poza ludzi odlanych w formach cisza pomaga uwierzyć za zakrętami światła jakby nie z tego czasu bliznowate miasta w negatywach cygańskich miłości krzyczących...
nad inną rzeką tam gdzie nogi niosą jakby bardziej z otwartymi oczami nie potrzebujesz strachu spójrz nieopodal zapach znad łąk tam bociany mają lotnisko pod lipą pominięte chwile dalej most na którym nie wznieca się...
wierzyć nie wierzyć od pierwszego wejrzenia pukanie do szyby z ciepła ust gołębie serca w poczekalni niejedno drzewo i kamień ukryte za tęczą wieczna tejemnica ćwiczenia z nadziei ciężko się skupić gałąź i ptak kied...
szkice na oknie z punktem odniesienia do pociągu jadę na dwa przeklinam drogę serca o pięknych wylewach krwi do mózgu łapiąc ostatnie prawdziwe promienie zimą dla początkujących na śmietniku życia był czas że coś we mnie...
bezsłownie po drugiej stronie jeszcze większa przemawia czy potrafisz bezboleśnie fragment milczenia półszeptem spojrzeń posłać w lustro tak by nie zabił rykoszetem jeśli tak popatrz mi w oczy
w przytulnej kawiarence uczucie trzepocze przedsionkami szafa grająca odprawia modły za twoje dłonie trzymane w moich rękach kochamy przy świecach pełnych płomienia niebieska orchidea w butonierce wpięta na znak dopasowani...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.