zbudowali świątynie wmawiają nam od stek lat że właśnie tam mieszka bóg lecz mój Bóg tam nie mieszka zabetonowali figurki ryte obrazy malowane sufity bohomazy mojego Boga nie znajdziecie ani w drewnianym ani w m...
Utwory
pragną mięsa liczy się władza kasa pragną ciała nakarmieni bogactwem rzucają ogryzione kości do kast jesteś niewolnikiem w ich świecie świat umarł z nadzieją na lepsze w nim nikt nie mieszka oprócz zwierząt
każdego dnia mimo pośpiechu pakujesz miłość w reklamówki zatrzymujesz się całujesz smutki mówisz że tyle by opowiedzieć dodajesz kilo sił ważysz bicie serc wyciągam z kieszeni drobne szczęście za jeden gr...
mam tak jak ty mniej więcej bardziej mniej czuję podobnie oddycham swobodnie zatrutym powietrzem zaciągnijmy się skrętem oczy jednakowe spojrzenia minione skojarzenie wizje iluzji wolności niepotrzebni goście w...
mróz źle gorąco źle a mnie się chce wyciągam dłonie pieszczę cię pocałunki na skórze na szyi zakwitły maliny nie odchodź zostań rozkazuję ci bo inaczej zginę przełknę ślinę skręcę sobie kark i po chłopinie...
tłum ludzi wiele twarzy skąpca od złodzieja nie dzieli nic prócz mimiki zmarszczek spojrzenia uciekam wzrokiem po tłumie szukam tego czegoś na co mógłbym patrzeć całe lata po kres i dzień dłużej kochana nie zbawim...
urodził się boski mały goły beztroski małe zimne palce uśmiechnął się Bóg dał mu jabłko nie ugryzł z braku zębów boli mnie brzuch nerwów nie strawił znów popiłem wszystko burbonem dzwonili w kościele leżałem na bu...
uważaj czego sobie życzysz zapnij pasy pomódl się przed drogą w nieznane czas zabiera nam chwile cenne złudzenia iluzja napędza energia rozpiera wyciągam ręce do nieba rozkładam skrzydła by wz...
Ojcze który mieszkasz nie tylko w Niebie chadzasz między nami jak niegdyś w Raju Twoje imię święte uświęćmy nie znam innych bogów Ty jesteś naszym Bogiem przychodzi Twoje Królestwo z zastępami aniołów w Niebie i...
odchodzimy nie mija świat gdzie dokąd pędzimy po co nam many gwoździe podatki wyrasta życia garb wózki pełne złomu gdy na chleb brakuje wraz z zachodem słońca drzewo gubi cień koń w kieracie wydreptuje koło...
jak przejść na drugą stronę lustra mrok zaciska spokój słów nie da się zatrzymać w kamiennych ustach serce z marmuru drży deszcz zapukał do okien dusza wzruszyła ramionami przewróciła się na drugi bok stałaś w...
jest dobrze nie jest dobrze tutaj na dole w niewoli trwam w strachu usypiam świt wyrywa ze snu w poniżeniu na potępienie ludzi wydają matki dzieci światu przetrwają najsilniejsi brzmi hasło wiara chwyta dusze...
gniew oceanu zatapia łzy na koszuli fale pienią trzask o klifu ścianę idę plażą widzę nagie ciało syrena nie to Marzena
deszcz niepogoda telefon nie dzwoni szkoda szare na niebie czekam na ciebie leniwe chmury skropliły ciężkie powieki we łzy na szybach znaki czekam na ciebie jak muszka na chlebie nie mogę oddychać z daleka od...
powrót z zachodu trzęsącą karoserią prosto z komisu odzierałem ze rdzy w twoim kierunku zwijałem asfalt wyczuwalny zapach gum ser na skarpetach nieświeży oddech papierosowy dym gryzł w oczy alternator zatarty...
polna droga piaszczysta dookoła pachnie chlebem kłos zerwany na wypieki żniw końca nie widać podzieliłbym chleb pomiędzy wszystkie głodujące narody między dzieci starców i chorych ciałem chleb i winem popić przełkną...
zadbam o siebie nikt mnie nie rozumie tak jak samotność w sercu sam na kawałku nie swojej ziemi zamykam oczy z ptakami wznoszę się wysoko jedynie szczyty których nie przeskoczę wystarczy mi dolina pełna wspomnień...
tyle dróg Bóg dał którą wybrać by nie iść w kierunku piekła choć większego od ziemskiego nie ma brnę po kolana by odbić się od dna wyciągam dłonie do nieba nie wiele mi potrzeba słonecznych poranków wschodów i zachodó...
dziękuję za spędzony wspólnie czas za wytrwałość i łzy na koszuli białej przytulona do mej piersi pozwól nam wytrwać gdy lato i gdy w sercu zima ile potrzeba serca i rozumu by zrozumieć się nawzajem bo kochać to za ma...
zamknęliście mnie w klatce daliście jakieś gó wno by wpier dalać słuchać muszę waszych płyt bo to jest dobre inne rzeczy to wstyd wolnym pragnę być Bóg nie pozwala zniewalać budujecie więzienia drzew i jego cieni...