"Gdzie jesteś,który otulałeś białymi skrzydłami mą głowę Pochylasz się,zmęczony moim ludzkim gniewem Z sił opadłeś... Zestarzeliśmy się obaj... A przecież mały chłopiec we mnie wciąż Cię potrzebuje I nie zapomniał w cał...
Utwory
Ta krótka, popołudniowa drzemka wywołała uczucie nerwowości i …Nie umiał tego opisać. To stan, kiedy po przebudzeniu wiesz, że jest już dobrze, ale do końca dnia sen ciągnie cię za rękaw, i nie daje spokoju. Kiedy ostatni raz si...
kiedy zamkniesz moje powieki to czy zwyczajnie każesz mi odejść? pomyślisz przez chwilę? o tym, czy zdążyłem? być dobrym dla wszystkich na których mi zależy i być w ogóle...? powycierać sobą wszystkie kąty te obce...
słyszałem o płomieniu i o zimnie słyszałem było też o górach w znajomym miejscu to było mówili wszyscy zgodnie w jedno miejsce wpatrzeni ten co mówił o śniegu i o cieple wspominał spokój przynosił swym głosem chocia...
czarno białą fotografią przywołaną w pamięci zamazuję kolorowy cień krótkiego dnia minionego puls w skroni swym szumem odlicza rytmicznie przytrzymuje świadomość umysłu i serca ...chcących uciec naprzeciw nocy bezsen...
tyle życia w zmęczonych dłoniach tyle stromych podejść dobrych chłodów jesiennych i nocy zimowych szarości tych ulic domem nie śmiesz nazwać zaprzeczeniem one jaskrawości życia skrywanego starannie w sercu twym uśpionym...
-Ten wiersz,tak jak chciałaś,jest Twoim prezentem urodzinowym.Wszystkiego najlepszego,Asiu... - --------------------------------------- nie liczę już czasu żeby go nie tracić półmrok się wymyka dnia już nie wystarcza...
ludzi dobrych się nie dobija pozostawia się ich przy życiu by we mgle własnej nocy wyli do bezksiężyca ludzi dobrych przykówa się uwagą za nadgarstki do cienia by w akcie odwagi odgryźli się od istnienia tych ludzi...
strasznie mi tęskno do ciebie nie umiem tylko ci tego wyznać nie umiem powiedzieć nie chodzi o to że boję się stanąć przed tobą po prostu nie umiem sam przed sobą wiem że to kiedyś się skończy i znów będziemy słuchać...
podjeżdżając na tyły jak w każdy piątek za złotą monetę zmywam grzechy minionego tygodnia i w zamyśleniu przegapiam kolejkę do chrztu jednak samo obmycie niczego nie zmieni bo poznałem wartość tej monety i wartość sw...
kiedy stoję na głowie stabilnie na ziemi stopami o chmury zawadzam nieznacznie i robiąc tę sztuczkę uśmiecham się lekko lecz to nie jest tym czym się być wydaje bo wtedy też niebo uśmiecha się do mnie i to też nie...
"Co piszę?" -- mnie pytałeś -- oto list ten piszę do Ciebie -- Zaś nie powiedz, iż drobną szlę Ci dań -- tylko poezję! Tę, która bez złota uboga jest -- lecz złoto bez niej, Powiadam Ci, zaprawdę, jest nędzą-nędz... Znik...
znowu stoję w wysłużonej parce tym razem nad twoim grobem a te dwa metry gleby to niewielki dystans i wyleziesz znowu blady sukinsynu jak brudny kołnierz koszuli spod kurtki kołnierza by mi dać po ryju a ja się z...
lata w służbie chodnika na posyłki ulicy bród jak naskórek warstwa filtr przeciwbólowy ale lepiej odczuwać ból niż w ogóle nic zgarbiony jak ciemna tęcza dumnie jak początkujący bóg gdzieś na górze przewrócony inw...
Często widuję jeszcze tę drogę,trakt polny zakrętem,z góry na dół w wiosenno letni wieczór bez pośpiechu,w kurzu i śmiechu Często plecak pakuję do pełna komory,zamki,przegrody ...zbyt wiele Aż szwy trzeszczą pękną zara...
strzeliste sklepienie we śnie gotyckim pragnienie chłodu zgięte kolana mała wędrówka przez wielką otchłań za jedną myślą pogoń spokojna w ciężkim oddechu powrót łagodny dobroć na kredyt ciągle czerpana mówię ci t...
zawisłeś na skarpie pod szczytem skurcz mięśni tętno w golgotę zamienia uprząż wbita w ciało stalowym uchwytem chce cię ściągnąć z powrotem ku ziemi kolejny błysk twą wspinaczkę przerywa w białym kitlu anioł się uśmiecha 1...
na końcu świata dom mój prawdziwy często w nim bywam choć jest zmyślony a drugi dom mój tutaj po rzeczywistej stronie natury i choć solidną cegłą on stoi to mniej prawdziwy jest niż ten pierwszy w tym drugim domu miesz...
zakładam wysłużoną parkę buty liczą kilometry chodnika miedziane słońce napędza umysł podwójne espresso w kawiarence za rogiem przełamane mlekiem niczym przyzwolenie grzechu szkła okularów lustrują społeczeństwo które...
powodów mi nie dajesz bym cię wielbił jeszcze a te co zostały ledwie się trzymają mówią wierzę i mówią baranku ale sami jak barany łby spuszczone ślepo bo jak cię zrozumieć panie coś tak wielki a w swojej wielkości...