Przejdź do treści
J
JKZ007

JKZ007

WarszawaW serwisie od 2009

kiedyś, nie tak dawno, zacząłem pisać .....to jak alergia samo przyszło i zdaje się, że przeszło..

Utwory (JKZ007)

Nagrania: 8 · Interpretacje tekstów autora

Zobacz nagrania →

Zjazd

O życiu

widzą jak oddechy mieszają się w powietrzu spokojnie patrzą sobie w oczy a usta już zdradzają podniecenie i grzeszną dzikość ręce i nogi zaczynają powtarzalne ruchy coraz ciaśniej zakreślają parabole z naciskiem prz…

Podarunek

O życiu

w poniedziałek dostał empatię spadła ale skąd wzruszył ramionami nawet ładna nieużywana i na cały tydzień dobrze że to nie był piątkowy wieczór bo wtedy jeździ po bandzie

sprzedawał dziś trzy łzy ostanie miał na zbyciu ostatnie trzy trzymał je w zamknięciu wzleciały ponad czas w zaciśniętej pięści złowione pośród prawd najmłodsza jest od ojca który umarł we śnie przysycha na paznokc…

To pytanie retoryczne – odpowiedział stary, głupi i zwiędły*. Tenże jeździł po portalach wózkiem na kółkach. Skrzypiał, strugał, syczał, aż do zamulenia. Kaleki? A jakże, ograniczała go nadmierna wiedza i irytujące spojrzen…

wszystko było spękane obrazy nie układały się istny cyrk z tańczącymi clownami gardłowo zestrzeliwane podnosiły łakome pyski z kręconym włosiem mlaszczące słodkawym powietrzem tak blisko że czuć je w środku za powi…

nóż i widelec nie zaskrzypią o talerz nikogo już nie będzie na zamkniętym oddziale w codziennej terapii z prostych czynności kiedy myśli ze strachem są jedynym gościem niedobrze zanurzyć się w miękkiej celi gdzie powoli na…

przetrawione piwo walało się po kątach powietrze wisiało na żyrandolu a fotel zmiękczał się z każdym oddechem tylko ta pieprzona mucha raz na telewizorze raz na luźno dyndającej stopie instynkt zabójcy brał górę był…

Zapałka

O życiu

na początku istniała samotnie urodziła płomień pierwszy oddech pełzającą łzę szczęścia wszystko nabrało szybszego tempa płomień nagle wyrósł zachłysnął się wiosną zatańczył kolorami tęczy na chwilę zaświecił najja…

W jej oczach było coś co zatrzymywało, a może to był uśmiech jak z obrazu Leonardo. Zagadkowo przepływał na czerwonych falach i krzepił złudzeniami. Obraz tęsknoty za czymś niedościgłym, fantazyjnie ułożonym w kolorycie z…

niosłeś na ramionach małego chłopca w nieznane patrzył szeroko otwartymi oczami chłonął otaczające kolory i kiedy bał się czerni mocniej chwytał za głowę żeby poczuć bezpieczne ciepło zanurzone w czasie dzieciństwa k…

było jeszcze ciemno w radiu odmieniano miłość przez wszystkie przypadki zwykły bełkot ziarnojadów a miłość jest jak wino z posmakiem goryczy w codzienności żeby zachować słodycz na noc kiedy łapiesz ją za rękę tylko mo…

30 online · ibis49

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie