Przejdź do treści
F
firlo

firlo

koszalinW serwisie od 2011

póki jestem

Inne

obraz który zasmuca puste dłonie na linii kontaktów werbalnych nie będzie stanowił bezdechu na pustyni gdzie czas się zatrzymał jest jedna szansa twoje oczy spójrz na krople tęczy pod nogami kiedy woda wystąpi z brzegó…

podglądam zanik przez sztachety powietrze pełne deszczu niebo odbija się w kałuży w codzienności godzina ognisk spala kolory na liściach i to jak ano tak że jebie w całej okolicy nadgorliwi grabią pożegnania jak na sr…

tęcza

Inne

wyznania na przekór to część mojego wędrowania w półmroku za wcześnie na podróż przy kawie wspominam pierwszy poranek taka sobie tam miłość fałszywy alarm ameno chciałoby się powiedzieć zachmurzyło to mało daleka droga…

za bramą najcichszych przedmieść każdy kiedyś przez to przechodzi w samo południe światłem podtrzymuję pamięć przez okno patrzy ktoś kto kocha żyć w pokoju sieć samotności deszcz nie zmywa nawet przed snem cichych ws…

gdybyś pozwoliła wejść do domu który ma szczęście wszystko co chcemy wiedzieć a o co boimy się zapytać wyjaśniłoby się samo gdybyś pozwoliła zaczerpnąć wody która zwilża nadzieję w zakamarkach zapomnienia odrodziłaby się…

jestem

Inne

uciekając przed reinkarnacją jeszcze pragnę poznać wynik a jednak nie wierzę w globalne ocieplenie mam dwa kroki do liczydła a nie chcę mi się z finezją przegrane noce sześćdziesiąte dziewiąte z kolei upadłe lampiony w t…

jakaś inna

Inne

choć wypowiadasz zdania śmiertelnie zrównoważone najlepiej wychodzi ci nieobecność wtedy zabierasz ptaki bez skrzydeł jestem nieokreślony aniołów diabli wzięli a ty pytasz czy wiem co to plastik

jesienna poetko

Inne

otoczona wiatrem skubiesz drzewa z ostatnich liści kolorowa przypadłość byłem za mgłą kupiłem ci tabletki na listopad zażyj je kiedy świat zupełnie zgaśnie

od nocy

Inne

wieczorową porą kiedy sprowadzasz na manowce koniec przedstawienia to kwestia podłogi twój poranny uśmiech jest uzależniony

dopasowany

Inne

to nieprosta sztuka łatwiej w ciebie wejść niż do ciebie dotrzeć czasami jesteś taka odległa wtedy nawet diabeł kładzie krzyżyk zza okna krzyczysz przyjdź w domu ulatniasz się niczym zapach poziomek nie dam sie zwariować a…

bez opamiętania

Inne

perspektywa wytchnienia poetom na pocieszenie nie jest pisana rwą rzekę na strzępy nasiąkają deszczem płaczą przez śmiech śmieją przez łzy dopóki diabeł w klepsydrze rozdaje karty a dziurawe niebo chodzi po linie nad przepa…

zawsze pora

Inne

wpół do września wspominam urywki wiosny za każdym razem pomijając lato które tak uparcie spływało ścianami o siódmej nad ranem szukałem kobiety zaślepiony tylko słońce a teraz chodźmy w jesień maluje w barwach domu na…

10 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie