Przejdź do treści
Czytanie

Szczęście nie mieszka na końcu drogi

Melancholia
Całe życie pytamy drogowskazy, którędy idzie się do szczęścia. Zdzieramy podeszwy na cudzych ścieżkach, niosąc w kieszeniach mapy, na których ktoś zapomniał zaznaczyć nasze serce. A szczęście nie zostawia adresu. Czasem mijamy je rano w drzwiach, nie poznając jego twarzy, bo spodziewaliśmy się czegoś większego. Szukamy go za następnym zakrętem, w pełniejszych kieszeniach i dalszych miastach. Tymczasem ono siada przy naszym stole, grzeje dłonie o kubek herbaty, ukrywa się w czyimś „zostań”, w świetle zapalonym dla naszego powrotu, w ciszy, która przy kimś nie boli. Dopiero czas ściera nam oczy z marzeń i pozwala zobaczyć to, co było blisko. Może szczęście nigdy nie było metą, tylko światłem, obok którego szliśmy całe życie.
73 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

40 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie