żyły wypruję oczy wydłubię język wyrwę nogi wygalopuję głowę odkręcę odrąbię ręce częściowo nawet się wypatroszę i nie wezwę doktora dam z siebie wszystko gdy przyjdzie pora
Utwory
za zamkniętymi powiekami brudne ściany zbliżają się do mnie wyciągam szyję w stronę zakrzywionego sufitu ziemi kulę się mocniej w sobie staram się zmniejszyć ile tylko mogę słucham własnego zadyszanego oddechu czekam a...
cóż z tego że skóra za krótka każą się uśmiechać a czoło się marszczy Kłamiesz! wołają i kopią po nerkach kiedy obolały siadam w kącie celi myślę wtedy marszczy się dupa na szczęście schowana jest w gaciach
gdy deszcz o poranku wstaję prawą nogą a resztki włosów szukają dla siebie miejsca na głowie mówi mi przez okno w uchu dziś poniedziałek pies bez kulawej nogi mruczy gdy muskam palcami tuż za uszkiem jakby chciał...
chciałeś bym zrozumiał do czego służy głowa - posłuchałem chciałeś bym poznał sens wiecznego istnienia - nie pojąłem chciałeś bym pozostał wierny twym ideom - odszedłem
tęcza po wielkim deszczu zabiera ludzkie problemy do ziemi strumienie krzywd zasilają podziemne rzeki gdzie na zatrutym cierpieniami nurcie mityczny przewoźnik pobiera opłaty już siedemdziesiąt lat minęło od dn...
na progu drzwi do szczęścia zbiorowe bezpieczeństwo traci sens chwila wahania przemija jak fascynacja drugą osobą spotkaną przypadkowo w krzakach tylko gorzki żal w sercu przypomina moment nieuwagi w końcu obiektywne...
czy na pewno dla nich słońce świeciło tak że asfalt zmieniał się w plastelinę gdy ona ciągle myślała o seksie w gorącym wagonie metra dużo młodsza od małżonka wkrótce była zdumiona pierdzeniem w małżeńskim łożu lub noca...
na pewno z samych chmur się nie składa może z okruchów wspomnień albo różańca z marzeniami zamiast paciorków a może z lokali dla samotnych z podwójnymi ławkami nuż się uda albo z anielskich dźwięków z wielkich głośn...
miał dobre geny cały potargany w piżamie pachniał jeszcze snem gdy splotłam nogi z jego nogami wręczając mu swój skarb jego bujne włosy zazwyczaj jak rodzaj osobnego bytu na czubku głowy brakowało wszechobecnego prawa...
płaczemy nad życiem w zagubionym świecie krzyżówek marzeń i realiów szlochamy by pomóc sobie w labiryncie czyhających za każdym zakrętem zagadek stulecia giniemy we własnych wnętrzach nie umiejąc ich rozwiązać...
bez grochu klęcząc z pokorą bije się w piersi aż dudni per saldo winien i ma zgodnie z przepisami skarbowymi powinien robić to głośniej każdy chce słyszeć nawet ci z końca
w swej pamięci darłem na strzępy obraz Twojej twarzy krzycząc z bólu Rachel! stałaś przy oknie wpatrzona róże w słomianych kożuchach modliły się zwijając pąki w drobne piąstki mój głos był dziś obcy brzmiał jak...
ramiona jak wrzeciona pod dżersejową bluzką drobne piersi biodra kanciaste jak u chłopca beznadzieja wybucha z taką siłą że można się nią zadławić leży okutana w śpiwór głęboko różowy jak dwie pluszowe wargi coś...
domek z kart mur z potrzeb błyszczący w słońcu plamami rozbitych głów na drzwiach napis „tylko dla mężczyzn” poprzecinany bliznami niespełnionych marzeń w lustrzanym wnętrzu mnogość fotografii z twarzami martwymi bardzie...
podobało mi się jej ciało większe niż byłem przyzwyczajony było więcej do potrzymania cycki przelewały się przez dłonie jej uda różne od ud Sylwii krągłe samotne opakowanie po prezerwatywach na stoliku przy łóżku nie...
grzebiemy we własnych głowach jak w śmietniku każdego dnia przewracamy kolejne pojemniki wypełnione po brzegi wspomnieniami Panie pobłogosław te dary znajdowane przez nas co rano
i stało się skupisko komórek już w niej w permanentnych podziałach wydruk z USG wygląda jak satelitarna mapa deszczu nad Mongolią małe zadymione zdjęcie z treścią jako żywiciel jest imponująco ciężarna że wszyscy...
alkohol mnie ogrzewa dociera do środka obiecuje wszystko będzie w porządku pierwsze nieśmiałe łyki przechodzą w głębokie hausty prostuję się w krześle czekam aż napłynie pociecha drogocenne zapomnienie nie wiedziałem...
w krętych uliczkach starzy ludzie czekają z wyciągniętymi rękami pomarszczona skóra zaklętymi wzorami opowiada ich historię gdzie styropianowy materac już dawno stał się za krótki czasem pytają ile warte są wspomn...