w pokoju przy kawie snują się myśli jak cień wyobraźni jestem sam ona do sklepu boso poszła zapomniała gdzie mieszka idą dni parami mija niedziela za niedzielą jej dalej nie ma jak i chleba w chlebniku zjadłbym coś...
Utwory
raz na wozie a raz nie kocham sercem póki jest dzwonem spijam rosę z twych powiek skraplam się na twój widok raz jestem sobą a raz soplem zwisam z dachu idą chwile zbyt szybko kamufluję słowa ukrywam kilka wypowiadam...
kim jestem w oczach Boga nie patrzę w niebo nie wołam nie słyszy głosu cichej modlitwy obym się mylił w dłoniach Jego proch zmieszany z grzechem rozsypie po oceanach dla wiecznego zatracenia wymaże z pamięci ludzi...
do piersi przytulone pięty różowe zamyka świat w dłoniach matki głodne małe nieporadne garstka rzadkich włosów pokrywa głowę wysokie czoło marszczy z grymasem na ustach zaraz coś powie łakome ssie jak pijawk...
rankiem ostatnim kliknięć powiek odchodził sen zacierała się postać z obrazem nocy dzień niespokojny zaglądał do okien przerwałem marzenia o niej czas szeptał spokojnie idąc w ciąż do przodu w kilka stron jednocześn...
dotykam palcami lazuru dnia chłód szary przez szkła nabrzmiały od mrozu drwa płoną w kominku pies warczy drapie w drzwi biały puch pokrył pola i łąki biały dym idzie przed siebie zające przy miedzach zawinięte w stu...
jak to w teatrze w loży garb opieram o portiera palcem dotykam historii siemanko znamy się przez chwilę po kielichu panie Zdziśku w bibliotece ładna pani tańczę krzywe moje nogi wyginam śmiało brzuchate ciało chwy...
czy mnie słuchasz gdy nerwowo się modlę ręce drżą wygięte palce wiklinowe twarz starca opowiada historię nauczyli klękać i modlić się do niewidzialnego Ojca do Ciebie wkopałem sobie krzyż by nie było łatwo życia k...
duchem niespokojny przed Tobą na kolanach skulony jak pies z pokorą uszanowaniem świętości ze skowytem wypowiadam słowa modlitwy przyjdź Królestwo Twoje nie ma sensu czekać życie nie jest życiem zwykłe siłowanie...
w symetrii snu nadziewam pamięć uderzam w ścianę ściskam pościel zły sen utkwił jak cierń serca stukotem o dzień czarny zły omen boję się śnić przytulony wciskam głowę w poduszkę jak w duszy żal sumieniem przybi...
wypatrzone oczy jak węgle ogarnięty smutkiem świat mały kilka prezentów wspólna zabawa miłe gesty gorzka czekolada z tęsknoty serce przekute gorzkimi słowami pajęczyn raj oplata bluszczem komórki szare na zewnątrz nieprzy...
samotnym liściem targa wiatr we wszystkie świata strony wyrwać nie może unieść w przestworza sercem liść zostać chce w starym borze na drzewie z ojcem i matką
karmią nas strachem co za świnie manipulacja w tv teorie spiskowe w mojej głowie dość lęku dość przelanej krwi duchy spowiły ziemię zimnym oddechem dym kłębi się jak myśli smród spalonych ciał czołgi samoloty b...
uwięziłaś mnie w swoich oczach w snach błękitne niebo głęboko pod powiekami wplatasz moje palce we włosy dotykam delikatnie policzków rumianych pocałunkiem oddalam się od świata tak nierealnego jesteś przy mnie słodyczą w...
jak deszcz po szybie płynę jak ogień trawię ciebie nie wątpiłem w nasze wieczne istnienie nie zbłądziłem gdy nocą szedłem gwiazdy prowadziły jak natchnienie na ścieżce strach kosmaty uciekał bez szansy na odpowie...
okryj namiętnością pocałuj ze szczerością serca duch radosny tej nocy zbudził zmysły do miłości nie odchodź jak chwila w odmęt wieczności zapisz na kartce imię bym wiedział o kogo swoje modły wznosić ponad nami...
odchodzi jesień z powagą zmroku zamiata szarością na niebie obłoki jasna tarcza księżyca milczy wspomnienia zapisane w kasztanach w kolorach w liściach wysuszonych pałkach wodnych w wazonie w rogu pokoju stoją jak na sk...
idę drogą nie wiem czy dobrą z obolałą nogą brudny bandaż ciągnie się jak ogon jak pies z kulawą łapą człapię spragniony wrażeń dzień w połowie gdzie położę swe ciało gdy noc zapuka do okien
przez cały czas szukam siebie na krześle przy stole nie ma mnie za oknem z deszczem nie tańczę uwięziony we własnej wyobraźni autyzm zamyka oczy w zakłamanym świeci jestem wariatem płyną myśli strumieniami mózg tego n...
ćwiartki trzy a nie lepiej zero siedem setka więcej cztery zyle taniej podobne geny a jednak w żyłach inna krew zamyka obieg kolejka beztrosko skuci do podłoża bełkocą o niebie i przestworzach zapragnęli latać polecieli...