nie śpiesz się zatrzymaj zegar w głowie sprzężoną chwilą nabijaj puste miejsca w sercu biegnę to tylko po ogień co w duchu zapłonie miłość jest niedaleko tuż przed progiem otwórz szeroko oczy oknem świat wpada...
biorę z życia to co jest najlepsze
muzyka,skoki spadochronowe,
Utwory autora
przez palce widzę ciasną przestrzeń nie ma tam nas tylko szelest liści dotykam twoich ust cisza śpi w najlepsze jasny promyk oświetla miasto na murze kilka słów echo szum psy na sygnale pościg za dniem w hałasie odna...
chwytam życie za bary ono do mnie -stary aleś hardy -napij się wody nie miej żalu w kieszeni do załatwienia kilka spraw z uśmiechem na ustach daje spokój rozmawiamy o mniej ważnych sprawach jest tyle do zrobienia cies...
boże daj siły nim przeminę nim kurz pokryje ciało mdłe miłością napełnij serce niech tłucze w pierś starzeję się z każdym dniem wieje wiatr szumi las w koło zło z dobrem miesza się kurz kiedyś odkryje kości białe złot...
jesteś żoną matką kochanką w błękicie nieba nic nie potrzeba idziemy szeroką drogą świata los łaskawy naparzył kawy uśmiechnięci zrywamy kaczeńce nasze dzieci w promieniach jasnych obłoków niewiele nam potrzeba kilka krope...
kij ma dwa końce pada mówisz odejdź kilka kropel słone łzy pająk w swej dziurce boi się krzyk męczy mnie mówisz jest lepszy narazie dobiegłaś do mety ruszaj nie masz czego szukać
jestem przytłacza nędza pod dachem trzciną krytym mieszkają dobre serca miłe głosy obdarty z uczuć nie oddycham blade dłonie zapadnięte policzki jak polska droga z przerwami do Ciechocinka na odcinku z renty...
bez wypłaty idę chodnikiem omijają mnie ludzie śmieją się kwiaty ptak przedrzeźnia bełkotliwa mowę zamknięty w sobie znikam za rogiem grosza nie umiem utrzymać koledzy kochają hojność zakłopotany co powiem małżon...
nalej więcej wody szklanka nie wystarczy przełamałem pierwsze lody tańczysz tańcz po świt jasny kanapka z serem brzmi tak samo jak echo w pustym lesie gdzie tylko jeże nie wierzę płynę w powietrzu na wietrze sunę aleją...
gwiazda niesłychane na niebie i ziemi suną karawany suną sanie śnieg z piaskiem rozsypany myślą ciągnę do mamy gdzie ścieżki płoną pokusami co jest między nami wylane mleko skapuje na podłogę leżę zmęczony...
wiatr głaszcze twarz jedwabiste włosy czeszesz palcami szminką malowane usta błyszczą w promieniach słońca szukasz uniesienia spokojny duch niezmącony codziennością łagodnym spojrzeniem onieśmielasz masz mnie na zawsze...
kroki słychać ze strachu ciężko oddychać sytuacja napięta struną igła wbita w ciało żyły napchane adrenaliną z pyska ślina kapie zimna dłoń za kark łapie w głowie kilka scenariuszy świt jak sen po burzy nie bój gdy no...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.