zamknięte w klamrę jedna chora na demencję druga na samotność zamknięte w labiryncie czasoprzestrzeni zderzają się czasem bez porozumienia nie ma wyzwolenia dla śmiertelnej choroby a dla samotności jedna rzuca wciąż...
Utwory
W kręgu marionetek stanęłam pośrodku podały mi dłonie drewniane ich palce splotły się z moimi Buzie z porcelany naklejony uśmiech rude sztuczne loki różowe policzki Tak śmiały się ze mnie że jestem przy życiu że serce...
bądźmy bezwstydni niech na nas patrzą wejdź w pole serca ubrany w słowa jak w najpiękniejsze wytwory natury na powitanie zagrasz na żywo tym razem już tylko dla mnie euforia będzie jedynym aplauzem wystarczającym nam o...
I Jeździec burzy w czarnej szacie wziął swą szpadę i odjechał Nie ma Go Wrze nawałnica gromy grzmią i błyska się a piękno jej powala wciąż Jeździec burzy powróci tu przywoła Go spokojny świt i cicha pieśń...
Odejdź precz czarna maro pozwól odrodzić się radości brak tchu w niebycie przyniósł mi ranek myśl skupioną w uśmiechu natrętny cień goni widywałam go wcześniej a znów się pojawia Nie ten typ który samemu odegnać by...
Parę lat temu tchnąłeś we mnie tchnienie życia, ulepiłeś moje ciało z prochu, stworzyłeś duszę. Nie wstydziłam się niczego. A dziś? Kazałeś uciekać. W biegu złapałam ostatni figowy liść, bo przecież to już listopad....
ludzie piszą by wzajemnie się uwodzić by brać i dawać nieśmiertelność odbiorca i dawca jest tu ogniwem tak samo ważnym dla niej matki nieśmiertelności poszukiwanej z wielkim zapałem płodzą też dzieci wypływa na wier...
ułożyłeś dla mnie wierszyk choć mówisz żeś nie poeta uśmiech był pieszczota była ja sądzę żeś nie wierszokleta czy on powrócił do mnie z przeszłości czy to jest deja vu list schowany w dziurawej pamięci bo ufać już trud...
Dajcie pejcz, celę i klęcznik Zasłużyłem sobie Niezbędne do życia są te trzy rzeczy Zwykła prośba o przebaczenie to mało Stanę przed lustrem Co ujrzę Czy znów blady metal pod moją skórą 07.12.20...
biała plama rzucona wstecz w przestrzeń i czas bez możliwości powrotu lęk w kuckach pod ścianą wróg tyś czy przyjaciel podaj kastet i nie uciekaj to do samoobrony zbyt dużo razy słuchałam brzęku metalowej klamry od...
taką chcesz mnie czytać taką dotykać gładkie wersy rozmarzone nieskażone celulitem wtulić się w dekolt księżniczki samotnej na swojej polanie kiedy nadejdzie północ zacznie się twe bajanie piękne opowiadanie szeptanie i...
ciemność kocham i rozumiem ciemności oddać nie umiem w jej toni się czuję bezpiecznie lepkości potrzeba koniecznie w jej mackach lubię się kochać w jej dłoniach czasem poszlochać ciemność kocham i rozumiem ciemnośc...
Romeo czemu ty jesteś Romeo ostatni list ukryty w czeluści niczym skarb najdroższy teraz bez takiego znaczenia jak wtedy nie rzucę ci liny z baszty rzucony daleko na wagę na jednej szali złoto na drugiej najgorsza cz...
umówieni byli na wczoraj bez znajomości twarzy kocim krokiem weszła do knajpy siedział przy barze brzydki facet ręce zajęte fajką i piwem na powitanie jak na klaśnięcie oboje sięgnęli po listy poznane zapamiętane pis...
od rana do nocy żyjesz pozorami ułuda pozory 24 na dobę wciąż są z nami kiedy prawdą chce przemówić ktoś do ciebie nie chcesz prawdy z pozorami już się czujesz jak u siebie pozory pozory puszczają resory i na nic opory b...
sklećmy razem naszą ciszę splećmy spojrzenia chociaż tak daleko mamy wiem, że pragniesz ukojenia na drugą stronę lustra chętnie się z tobą wybiorę po łuku tęczy mnie poprowadzisz dla ciebie się pięknie ubiorę nie wiem...
poprosiłeś mnie o zdjęcie ale ci nie wyślę chociaż wielu mnie podziwia trwa to tylko chwilę potem każdy się urywa nie obawiam się wrażenia że nie takie oczy wolę abyś mnie odkrywał abyś był uroczy wierszyk jest dla Ci...
w tym roku i przez następne lata nic się nie zmieni obok jest ściana ręce skrzyżowane na piersiach kogo objąć kogo tulić czy będę sama czy będę samotna tłumione potrzeby budzą się nocą z ciemnych czeluści krzyczą do...
kiedy w zimie wchodzę do lasu stąpam ścieżką śnieżną jak z atłasu ażury drzew tkane są białym śniegiem a jeśli zmarznę to ruszę biegiem podziwiam piękne zamarznięte sople to zaczarowane przez mróz samotnych drzew łez krople...
w zimowym chłodzie w parkowej alejce spotyka się dwoje ludzi rozmawiają śmiejąc się nagle jedno odchodzi ucieka - dlaczego? - już ósma - ale dlaczego? ale alejka pozostała głucha pusta pogrążona w całunie zmierzchu...