jedna przy Nim, druga całkiem sama pierwsza spokojna i pełna, druga smutna i pusta nie można wybierać będąc samotnym trzeba czekać
Utwory
jesiennego liścia wyjątkowego nie opada li tylko w listopadzie trywialnie i zwyczajnie dołuje mnie cały rok oto wytrwałość stałość niezłomność godna wietrznego życia i wietrznej mej miłości
kończone zawsze się skończy ale żal mi nas wszystkich cierpiących cierpiących
gdyby nie to znaczenie i wszystko, co się z nim wiąże można by pomyśleć, sądząc tylko po brzmieniu że to wysoka, smukła dziewczyna o ciemnych oczach i brązowych włosach w długiej, bordowej sukni rozgląda się ciekawie d...
jakie byłoby bez niego miasto... sztuczne i prawie sztuczne ludzie pochowani w domkach lękliwi, tylko spoglądają...
podczas rozruchów, wojen i ty jesteś ciekawszy gdy cierpisz, drżysz, szarpie cię niewielu dojrzało święty spokój
przed tym spotkaniem i po spotkaniu znikniemy smutne? może tak. jednak drobinka znów roziskrzy są nieuchronne aż się całe słońce wypełni
płacze i szlochy nie widzą ducha radośni, którzy porzucili cieszą się jak dzieci
szum i szuwary szeptem szeptem szminka i szmira szatanisz kochanie szosa wzdłuż i wszerz chcę bardzo smużyć chmurzyście ale nie humorzaście wiesz? wiesz? wiesz?
doceniam geniusz, kunszt, piękno... współczuję mierności, żal mi poniżenia sama reprezentuję przeciętność wie o tym, widzi, akceptuje i popiera Rodziciel mój mistrz w utrzymywaniu równowagi
piękne kształtne czarne pióro z cyrkoniami oraz szmaragdowy atrament nie mam gwarancji na pisanie wartościowych wierszy ale doceniam pokorę materii aby pełniejszy stał się mój duch
ugniatani jak z solnej przemielone ziarna i łzy nie wydostanie się drobina chyba, że przejdzie przez ogień i spadnie, jako okruszek na Pański Stół
bo cały jest z niej odetnie się piórem na nim odleci i nigdy nigdy nie powróci
na zatrzask! na suwak... na haftkę:( na guzik? jeszcze hetka - pętelka:)
bez specjalnych kolorów dźwięków bez ruchu na scenie i widowni po jednym samotnym człowieku ogrzewającym w sercu subtelne nitki znaczeń irracjonalnie kochają tę właśnie bidulę
jestem nią choć teraz wyglądam już całkiem inaczej ale bardzo bardzo mocno kocham światło i jego misterne sploty w abstrakcyjny wiersz
uważają, że dobre słowo jest tylko dla (nich) ślicznych - nielicznych którzy mają wielkie mózgi i proporcjonalnie małe serduszka ale tam ono się dusi więc wymyka pod współczesne strzechy - portale jak ryba cudownie r...
oprócz tej właśnie chwili Wietrznej Róży w tymczasowo wiecznym rozkwicie
bez nadziei kpiących i duszących smutne, z grypą, kalekie głaszczę, przytulam z wesołymi tańczę dookoła stołu z laptopem swoje układam przed oczami - patrzę, czy coś się w nich odbija ale oczy mam już zamglone i...
pod słońcem tu, na ziemi myśli o tobie od narodzenia i nie zapomni w ostatecznym momencie. to ona, śmierć.