Przejdź do treści

w trawie rozrzuciłam grzechy posmutniała zapłakała poranną rosą zapomniałam teraz modlę się do polnych kwiatów i nieba o wiatr przebaczenia pieśń miłości z ptakami odśpiewam czekam na deszcz cichej miłości

niechciany bóg idzie z ciężkim krzyżem codzienności otarł się o moje życie pozbierał resztki obojętności poczęstował miłością serce się tłucze jak ptak w sidłach samotności grzechy nie bolą tylko serce płacze cho...

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie