Przejdź do treści

zbuntowany został za drzwiami anielska pycha nie pozwala mu wejść obraził się teraz moknie w deszczu obojetności chciał układać mi życie po swojemu a przecież to moje kawałki moja codzienność moja był już taki...

w tłumie aniołów zawsze poznam mojego nieśmiałość ukryta w słomkowym kapeluszu pod białym płaszczem zapach nieba w spojrzeniu szaleństwo cóż za gość przyjaciel ciszy niezwykły kolekcjoner marzeń mój anioł

Toast

O sobie

uparta samotność nie chce odejść śmieje się z mądrych głów i zadartych nosów rozrywających niebo pustka uśpionej jeszcze nocy wznosi kolejny toast za życie i za skrzydła z antykwariatu wiary

4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie