Przejdź do treści

w tańcu gorącej samby odliczam kroki dobrych manier nauczyłam się w domu rytmicznie dzieląc muzykę na trzy przygotowuję się do walca w zimnym układzie posprzątam po sobie powracając do rzeczywistości zacięła się klima...

w miejscu przenikającego czasu poza ziemską pustką nie czuję nie myślę rękami feniksa rzeźbię nowy rebus w ciszy i w nocy pozostając zanim przeminę zanim zaginę zapomnieniem zgasnę zestaw następnej drogi odbiorę

wiosna

Melancholia

nie mogę się zdecydować na przyjazd z początkiem wiosny w przypływie melodii rozgałęzionych zdań każde słowo brzmi inaczej jak śpiew rodzących się ptaków w gniazdach pełnych niewyklutych jaj czekając na odpowiedni moment g...

piękna zima

Inne

zmrok otwiera oczy pod okularami minus pięć stopni podwyższona temperatura od wczoraj przestał sypać śnieg w ten mroźny wieczór łzy płyną i nie potrafią przestać posypywać solą zmrożonych policzków ze złości wepchnąć w...

zapadnięty ciemny zmrok pomału otwiera oczy jednocześnie zakładając okulary z minus pięć stopni podwyższona temperatura od wczoraj przestał sypać śnieg i może właśnie w ten mroźny wieczór kiedy łzy płyną i nie...

widząc ignorancję posianą niewiedzą jak ryby na brzegu nicości zwabiona ironią pragnę znaleźć spełnienie wspiąć się na szczyty dumy i kopać z nóg mądrość w poszukiwaniu skromności antytezą starego zegara który bardziej mni...

zagnieżdżona pod materacem upierdliwie budzi nocą przyssana do uda pęcznieje krwią rzucanych przekleństw rozdrapanej rany przy włączonej lampie czeka w ukryciu by kąsać zasłaniam się światłem niech wyjdzie paskuda rozg...

pesymistycznie

Inne

szlachetne kamienie wabią chytre źrenice pokusą upragnionego bogactwa gasną w ubóstwie zagubione zmęczone powieki przysypane popiołem straconego życia nie odnajdą szmaragdów i znawcy biżuterii

dni pochłonęły wszystkie treści najlepsze przepisy białej pościeli z oddechem spływającego smutku niedokończonej opowieści zacznij od nowa wypełniając słowa nocnej zadumy bez szmerów zwątpienia natrętnie rozciągniętej okt...

niosę garb nieskończonej wędrówki kiedy przystanę droga zbłądzi syzyfowa praca miażdży kręgosłup od świtu po zmierzch czas ślimaczym tempem odmierza klepsydra zasypując piaskiem oczy brzytwa tonącego pomaga unieść...

donżuani

Inne

w ciągłym chaosie niecodziennego balu wieczne dzieci bawią się wykupioną licencją na uwodzenie sprawdzając inwentarz niedojrzałych facetów jest wielu przybywa coraz więcej fanów

urodziny

Inne

muzyką znaną udekorowany świat na przekór wiośnie urodzenie nieważne zaciszem okryta nieświadomie uginam się pod ciężarem spadających kamieni przymykam oczy gasząc ostatnie świeczki zmartwychwstania nie będzie

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie