w tańcu gorącej samby odliczam kroki dobrych manier nauczyłam się w domu rytmicznie dzieląc muzykę na trzy przygotowuję się do walca w zimnym układzie posprzątam po sobie powracając do rzeczywistości zacięła się klima...
Utwory
w miejscu przenikającego czasu poza ziemską pustką nie czuję nie myślę rękami feniksa rzeźbię nowy rebus w ciszy i w nocy pozostając zanim przeminę zanim zaginę zapomnieniem zgasnę zestaw następnej drogi odbiorę
zewsząd spadają ciernie wdychając dym z papierosa widzę wysoki komin i nagie dzieci lepiące bałwana a on się roztapia w zatopionych miastach pognite mięso i wzdęte brzuchy zgłodniałych sierot prowokują do kontemplacji
nie mogę się zdecydować na przyjazd z początkiem wiosny w przypływie melodii rozgałęzionych zdań każde słowo brzmi inaczej jak śpiew rodzących się ptaków w gniazdach pełnych niewyklutych jaj czekając na odpowiedni moment g...
zmrok otwiera oczy pod okularami minus pięć stopni podwyższona temperatura od wczoraj przestał sypać śnieg w ten mroźny wieczór łzy płyną i nie potrafią przestać posypywać solą zmrożonych policzków ze złości wepchnąć w...
zapadnięty ciemny zmrok pomału otwiera oczy jednocześnie zakładając okulary z minus pięć stopni podwyższona temperatura od wczoraj przestał sypać śnieg i może właśnie w ten mroźny wieczór kiedy łzy płyną i nie...
obawą nadal pozostaną puste miejsca w samochodach matowe oczy słabe i nagie głośno śpiewając do ostatnich łez sztywno ułożone uschnięte dusze w małych sercach zapomniane a koła się kręcą
zacznę dzisiaj na zamówienie pisać wiersze jak trudne lub łatwe jest takie pisanie między książką a czasopismem między "porozmawiajmy" w tv i przy okrągłym stole poszukiwanie siebie w odbiciu lustrzanym jakby to było...
igły zostały głęboko w ciele nie czuję nic innego oprócz zmieszania kolorowych szkiełek roztrzaskanego kalejdoskopu bez znaczenia jest czy ułożą się w całość ukazując jeden z tysiąca obrazów meksykańskiego momentum z prz...
nijakie obłędy poważne napady nigdy nie pytają po prostu przychodzą i będzie ich coraz więcej wchłonięte życiem nie zawsze rozpoznane są tlące jak iskra nie dają odpocząć zapraszam do prasy i szumu gdzie można za d...
spojrzał mrocznie na światło palących się świec w zadumie ciepłych płomieni upajając samotne usta mroźnym szampanem w tańczącym lęku mrugają słowa cichej legendy śmiechem poprzecznym grają losowo trywialne rytmy wolne...
widząc ignorancję posianą niewiedzą jak ryby na brzegu nicości zwabiona ironią pragnę znaleźć spełnienie wspiąć się na szczyty dumy i kopać z nóg mądrość w poszukiwaniu skromności antytezą starego zegara który bardziej mni...
zbesztana z błotem w czerwonej sukience tłustymi udami rozdziera pusty mózg naga suka skażona bezwstydnością w szambie obmywa zgniłe ciało wznosząc ręce do nieba skomli przy zamkniętych drzwiach
zagnieżdżona pod materacem upierdliwie budzi nocą przyssana do uda pęcznieje krwią rzucanych przekleństw rozdrapanej rany przy włączonej lampie czeka w ukryciu by kąsać zasłaniam się światłem niech wyjdzie paskuda rozg...
szlachetne kamienie wabią chytre źrenice pokusą upragnionego bogactwa gasną w ubóstwie zagubione zmęczone powieki przysypane popiołem straconego życia nie odnajdą szmaragdów i znawcy biżuterii
dni pochłonęły wszystkie treści najlepsze przepisy białej pościeli z oddechem spływającego smutku niedokończonej opowieści zacznij od nowa wypełniając słowa nocnej zadumy bez szmerów zwątpienia natrętnie rozciągniętej okt...
niosę garb nieskończonej wędrówki kiedy przystanę droga zbłądzi syzyfowa praca miażdży kręgosłup od świtu po zmierzch czas ślimaczym tempem odmierza klepsydra zasypując piaskiem oczy brzytwa tonącego pomaga unieść...
w ciągłym chaosie niecodziennego balu wieczne dzieci bawią się wykupioną licencją na uwodzenie sprawdzając inwentarz niedojrzałych facetów jest wielu przybywa coraz więcej fanów
muzyką znaną udekorowany świat na przekór wiośnie urodzenie nieważne zaciszem okryta nieświadomie uginam się pod ciężarem spadających kamieni przymykam oczy gasząc ostatnie świeczki zmartwychwstania nie będzie