dni pochłonęły wszystkie treści
najlepsze przepisy białej pościeli
z oddechem spływającego smutku
niedokończonej opowieści
zacznij od nowa
wypełniając słowa nocnej zadumy
bez szmerów zwątpieni...
niosę garb
nieskończonej wędrówki
kiedy przystanę
droga zbłądzi
syzyfowa praca
miażdży kręgosłup
od świtu po zmierzch
czas ślimaczym tempem
odmierza klepsydra
zasypując piaskiem oczy
brz...
w ciągłym chaosie
niecodziennego balu
wieczne dzieci
bawią się
wykupioną licencją
na uwodzenie
sprawdzając inwentarz
niedojrzałych facetów
jest wielu
przybywa coraz więcej fanów
muzyką znaną
udekorowany świat
na przekór wiośnie
urodzenie nieważne
zaciszem okryta
nieświadomie
uginam się pod ciężarem
spadających kamieni
przymykam oczy
gasząc ostatnie świeczki
zmar...
wiszę na skale
przywiązna linką
zazdroszcząc
chodzącym po ziemi
całymi stopami
dotykam ściany
wciskając palce
w ostre szczeliny
krew kapie
z szybkością łez
spadam do wody
nie umiem pływa...
w otwartym oknie jasnego poranka
wdycham wilgotny zapach
wstającej zorzy
w czterech ścianach zaryglowanych dni
różowe światło podsyca do ucieczki
lękiem oblane ciało
latami uwięzione
nasłuch...
niewidoczni przezroczyści
niebojący się eksperymentów
porośnięci nieznośną fantazją
uzbrojeni w nicość
otwierają drzwi
przepasane czerwoną wstążką
dzisiaj w prezencie dają
czego więcej od los...
spogladam na marne
odświętnie ubrane twarze
chorągiewki w dłoniach
trzepoczą na wietrze
bawią się dzieci
a innych to
gówno obchodzi
że dzisiaj jest święto niczyje
lubię biegać wokół jeziora
przy zachodzie słońca
drzemać na trawie
i wołaniem łapać echo
każdego dnia
podziwiam cuda natury
obserwuję mrówki
pracowite żyjątka
myśląc że jestem
taka mała b...
zakochane w jesieni
wracają
splątane nitką
babiego lata
są razem
jak papuszki nierozłączki
siedząc na gałęzi
czerwonej jarzębiny
przytulone
w oczy spoglądają
i niczego innego
nie pragną...
w borowikowym sosie
pyzy sklejone
drobnymi palcami
po klawiaturze
pulsując
za marny grosz
spłaca tresurę
dzień w dzień
uderzana smyczkiem
wybrała
przyciemniony bar
w amfiteatrze
za sceną...
okrągły i lśniący
łączy nasze ciała i myśli
magnetycznym blaskiem
choć jesteś daleko ode mnie
nie czuję samotności
chwytam światło nocy
i przytulam jak ciebie
ten sam kśiężyc świeci
na ca...
wiem
nagle otworzysz drzwi
naszej przyszłości
nieoczekiwanie
chwycisz moją rękę
i poprowadzisz
przez góry i łąki
w deszcze i zawieje
okujesz moje ciało
kajdanami
bym nie uciekła
obrzu...
dzieci rosną
jak po deszczu grzyby
mają pyzate buzie
naiwne oczy
śmieją się albo
wrzeszczą bez powodu
a gdy dorosłe się staną
będą
strażakami albo policjantami
albo politykami
i wtedy d...
na zawsze zapamiętam
smutne spojrzenie
i czarne okrągłe oczy
gdy przystanęłam
o jeden krok
byłam blisko ciebie
stałam tak długo
aż zaszło słońce
i chciałam zatrzymać
nie pozwolić odejść...
milczy niespokojnie
sprawdza co kryją mury
pochyła droga kieruje
w inne miejsce
napotkane przypadkiem
chowa twarz
wstydliwie kłamie
a podczas deszczu
liczy samotne krople
zainspirowane
w...
malujesz myśli ukrytego czasu
abstrakcją zużytego pędzla
pod dachem naszych wspomnień
zrzucam płaszcz ostatniej randki
nie wiem czy zdążę uchwycić
zanim farby wyschną
kolory umykającego dnia...
pod abażurem wiszącej lampy
smuga mglistego światła pada
dokładnie w linii prostej
tam gdzie pole widzenia się kończy
w cieniu mrocznej izby ledwo widoczny
zarys bez ruchu tkwi w zamyśleniu
sp...
zrywałam czereśnie krwiste
a sok spływał po całym ciele
do stóp przygniecionych drabiną
tylko spruchniały szczebel został
drzazga przedarła sukienkę czerwoną
jedną tonią zabarwiła krajobraz
ki...