Nie rozglądaj się bo wokół nie ma nic za oknami wszystko znikło nie ma nic nie ma sekund nie ma godzin nie ma lat jakby ktoś wyłączył z prądu cały świat. Telefony głuche milczą nie ma nic z myśli co przemknęła nag...
Utwory
Janusz T. (15:25:45, 14.12.2011) Szanowni użytkownicy, kolejny raz podkreślam i czynię to po raz ostatni dając wam przy tym szansę na poprawę i refleksję, że nie ja jestem winny tego, iż nie potraficie tworzyć przyzwoitych utw...
zakręciłam wokół palca żaden się nie oparł nabrzmiały nie wytrzymał odpuściłam teraz sami się proszą właściwie dlaczego rano nie czuję parzonej kawy tylko pety wskazują wyjście szukając chociaż jednej skarpetki z nadzie...
przywiercam się wzrokiem nie widząc prostych dróg biegnę na przełaj czasami łapię spojrzenie z góry grzęznę mając dwa wyjścia nie wybieram myśląc że zdechnę teraz albo nigdy nie poznam ścieżek wydeptanych w dłoniach pust...
mówiąc odgryzam język krwawię nie użyję słowa przeciw tobie
pod powiekami rozszerzone źrenice przez palce ucieka życie zechciej zapisać epizod przyjścia na świat na dłoni nieprzerwana linia niech pozostanie przytul i pozwól mi żyć
noc się gnieździ ekspanując uśpiony świat myślę że dopiero teraz doceniam ciepło w słońcu nie ranią słowa okryte cieniem dumne spojrzenie wzrasta przed wschodem muszę ugasić twoje cierpienie pęczniejące wraz z utratą...
lata dzieciństwa uciekają jak letni czas poza zimowym i tym złym w nocnym śnie ściskając rogi poduszki aż do zdarcia tapet ze ścian spadają obrazy a jutro znowu to samo szukasz słów na dobranoc nagle widzisz że to nie...
spotkaj mnie używając strzały nie rań tylko kochaj będę się czuć bezpiecznie w końcu miłość dąży do mojej pożądliwości nie chcę czekać zbyt długo samotnie błądząc nie znajdę owoców zdobiących ogrody można odnaleźć tyl...
mówię głośno nie słuchasz zaczynam krzyczeć pukasz się w czoło płaczę liczysz krople podsumowując wychodzisz z walizką
miały być czekoladowe zabrakło zastały tylko waniliowe nie zjadła rozpłynęły się lody plamiąc sukieneczkę teraz siedzi na chodniku i wrzeszczy
poetycznie układam ciało w bajkach skrywam życie wielkich mistrzów nie muszę poprawiać zostając zwykłą marionetką myślę kto jutro pociągnie za sznurek
pecha mają pozostali w nowych akcjach za horyzontem kończy się wyścig nie słucham wiadomości prowokują straconym pojęciem rywalizacji w świecie gier wspieram uzależnionych gubiąc znaczenie zapominają o czasie jak to moż...
ukołysz jak kiedyś zmęczone powieki w nieprzespanej nocy choć śpiew utknął w ciszy dźwięczy muzyka znana na ścianach mijające obrazy czarne niebo bez gwiazd tylko ramy zaznaczają wzruszenia na dobranoc
uciekać nie wiem stąd widać najlepiej włóczący się cień po ziemi niczyjej w nocy z kamieniem u szyi liczy kroki kulejąc szuka światła tylko księżyc świeci i drogę wskazuje pod dom tam śpią ochłapodawcy
za ciężka jest droga do nowego życia wyjąca wręcz wściekła prowadzi w sidła uderzeniem losu na kolana rzuca uruchomiając historię w naszej świadomości kochamy obdarzeni przez Ciebie miłością nienawidząc istnienia jak w l...
płynie dłoń po skórze przechodzą od kolan do piersi jak taniec przyjemne dreszcze rytmicznie zakleszczony we mnie pobudza cichy oddech przyciągając pocałunki i zapach konwalii
odleciały zapominając o lecie nie zdążyłam spakować wspomnień zamknęłam tylko oczy z lęku przed wysokością przemilczę chłodne miesiące w tym samym miejscu bez listów i telefonów z albumu ostatnie zdjęcie powieszę na ścian...
w garści pszenica ucieka przez palce jedno ziarenko kiełkuje to życie
oszukują mydlą oczy wykopują w świat z kołyski wyschłe drewienka pozbieram ułożę krzyż na ziemi naszej jak stare kino wymarły marzenia