Przejdź do treści

pozwól mi

najczęściej zwalniam o świcie wieczorem kładę palec na ustach żeby mówić potrzeba mi ciszy wtedy drewniane stróżki spadają spokojniej od dnia w mieście ludzie mają swoje kawałki ulic czasami tory lub zakrętasy w siatkach noszą marzenia przeglądam cały katalog skrzętnie zapamiętuję oczy usta zaciśnięte szczęki czasami sztuczne uśmiechy w zawieszonych spojrzeniach błąka się oczko w pończosze wzdraga otwarte rozcięcie jabłko w koszyku pani z pekińczykiem w ciemnych okularach odbity obraz balkonu z dzwonkiem nad hałaśliwą głową szklana kula i oko zabarwione złotem pasy w których nie ma miejsca na rozczochrany tatarak ma przyjść sezon Ashbery siedzi w fotelu wyraźnie patrzy na mnie jak na każdego szczególnie splunął Jean Genet a ty nie możesz się nadziwić wiem co za chwilę powiesz tym wszystkim można oświetlić Los Angeles spróbuj proszę zapisz się na kurs swobodnie przepływającej myśli żeby uderzyć szukasz kija ale z patykami mam pakt i pod trzcinę zbyt giętkie ciało
71 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

L
LU 15 lat temu
tego nie wiedziałam ;) dziękuję !
JKZ007 15 lat temu
zapisz się na kurs swobodnie przepływającej myśli:) heh chyba muszę:)
Młoda 15 lat temu
skądś Cię znam ?
L
LU 15 lat temu
Młoda - nie wiem - ale jakby co - to miło mi :)
L
LU 15 lat temu
JKZ - zapraszam ;)
artpla 15 lat temu
no i znów mi się podoba....czy tak ma być zawsze?:)
mocher 15 lat temu
niezła jazda - kupuję
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie