Przejdź do treści

zmiana

poranek jednym okiem pnie się do popołudnia po obiad cienka zupka i coś na ząb kawałek sufitu nad głową krajobraz tkwię w bramie jak cieć tylko beret w przejrzałej dłoni zaświadczenie o niezdecydowaniu wystawione z miejsca jakiś inny rodzaj sztafety poproszę – a ludzie leżą a leżąc wierzą może nadejdzie chwila otwartych ramion zastanów się zanim zaczniesz narzekać mam za swoje i szklane prace efekt brylancji ciągle niedościgły koh-i-noor leży na moim łóżku pech wykłuty na lewo od serca
75 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 15 lat temu
Jak zwykle ma swój klimat:)
L
LU 15 lat temu
tylko wersyfikacja się posypała - klimatyczna to jestem osobiście osobliwa - po prostu - wyspy owcze ;)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie