Czuję to... Widzę to... Tak... To ja. Spadająca w dół. Woda. Jezioro. A wokół las. Ostatnie wdechy tego chemicznego i dławiącego powietrza. Tylko ja... ... i mój żywioł. Który zawsze był przyjacielem. Teraz okazał si...
#śmierć
248 utworów z tym tagiem
Gdy kiedyś umrzemy, to będzie w czwartek. Dobry dzień, bo już tydzień mija. Będziemy spokojni i przygotowani. To będzie jesień. Taka ciepła i cicha, taka, która grzeje kości i daje odpoczynek. Zapalimy świece i zjemy kolację...
I wiedz, Że dla mnie zawsze będziesz nieśmiertelny. Dla mnie nigdy nie umrzesz. Prawdziwa miłość nie umiera nigdy. I choć nie mogę się już do Ciebie przytulić, Wiem, Że zawsze będziesz przy mnie. "Ubi tu Caia, ibi ego Caiu...
Ta noc... Ta tragiczna noc... Choć nie chcę, Wciąż mam ją w pamięci. Twoje oczy... Nigdy nie były tak niebieskie Jak tej nocy... Miałeś w nich wypisane Nasze wieczne szczęście. Lecz życie napisało dla nas Inną historię...
Konającym Ona Niebo na myśl przywodzi Tonący brzytwy szukać przestaje Zachwyt nad Tobą o cudna bogini Przewyższy wszystko, świat innym uczyni Kto raz Cię ujrzał - nigdy nie zapomni Każdy byt ludzki słowa me wspomni Tyś wie...
W przypływie szczerego gniewu zamknę za sobą wszystko. Zapomnę o swoich sprawach, o które walczyć mi przyszło. Przełknę ślinę, zetrę z czoła pot, I wydam wyrok. Rozlegnie się głuchy grzmot. Metal w mych rękach zaszczeka jak...
Leżę zapatrzony w proces umierania co raz mniej żeber co raz mniej tlenu Sztywne deski prasują głębokie gwoździe uciskają zdrętwiałe mięśnie nie kurczą się nie pąpują Kiedy jestem zaparzony w powolny proces umiera...
skrzyżowane dłonie nicość poszukiwanie obłędnymi oczami krzyk dusz cierpiących lustro nieubłaganie wytrawia czas przemija w balsam zawinięta chusteczka szukamy wyższej świadomości zmian pęd ku wieczności in ictu oculi
nie wrzeszcz, że niebo jak zwykle denerwująco niebieskie, że liście jak zwykle śmierdzą. nie wrzeszcz, tak to zostało skonstruowane. ale czyż nie uważa pani, że tegoroczny listopad stał się czasem rewolucji? ktoś ś...
czy chciałby mi pan wybaczyć? taki jest pan martwy martwy wracanie do grobu przez deptanie ziemi bądź zimnym jak ona jak ja jestem proszę! powrót do ziemi przez wstręt jakiś co szarpał fizycznie takiś brud...
Ryk,ból,skomlenie Żyletka,dłoń,zatracenie Życie bez dnia Noc bez snu Para,duszno kości kręgosłupa liczę jak różaniec i płaczę płaczę płaczę czekając na rozsądku świt
Siedzę nad przepaścią, rozglądam się w poszukiwaniu odbicia Szukam, patrzę nie umiem znaleźć. Wszyscy bez zastanowienia mówią, znajdziesz, dasz rade ! Ja wiem, na tym świecie na ma realnego odbicia, moja chęć posiadania go zmusi...
To co kiedyś dawało mi szczęście dziś staje się rutyną, dziś tracę wewnętrzną siłe która pozwalała mi żyć, dziś staje przed trudną decyzja, mam dwa rozwiązania, nie wiem które wybrać, gdzie iść. Stać mnie tylko na wieczna odchań m...
Małe atomy budują nam domy, grube śpiwory, ważone, mierzone. W nich zasypiamy na kilka chwil, zliczonych z czasem na zimnych nagrobkach. Wyłącza się telefony, zasłania, uszczelnia okna i żyje nie dając znaku życia. Zasypia s...
gdzie jedziesz? ja też gdzieś tam jadę a może skądś wracam albo stoję jednak leżę jeszcze wczoraj czy dzisiaj byliśmy na morzu które tak naprawdę było oceanem a w inny dzień kałużą żywej krwi którą wypuściłeś kiedy op...
Kocham Anioła w białym dresie I to co ze sobą niesie Kalejdoskopem wrażeń mnie raczy Naprawdę wiele dla mnie znaczy Bielą swego dresu mnie zniewolił Mą duszę biedną wyzwolił Wyrywając z swych trzewi znaki drogowe On wska...
Stopniał już śnieg, już trawa wyrosła, wrócił dawny bieg, Przyszła wiosna! Ptaki śpiewają, kolorowe trele, wysoko fruwają, na niebiańskim ciele. Kwitną już kwiaty, pary zakochane już ich dwa światy w jeden związane!...
Stół, biały obrus na nim i choinki blask. Woń dwunastu dań, krzątanina dzieci, w kominku drewna trzask. Prezenty skrzętnie upychane w szafach i opłatków biel. To jedyny w roku dzień, narodził się Zbawiciel! Na dworze mróz, l...
z mojej głowy wypływają wiązki czarnych, smoczych języków. myślę o tobie, jak się myśli o dziadku, o zapachu dębowej fajki, sumiastym wąsie i krwi na chusteczkach. to nic, to nic. jednak nie byłeś moim dziadkiem, w o...
akka płacze nad martwym ciałem, bo kto by nie płakał? wróciła. niezwyciężona komórka, która jak wąż, umknęła uwadze. nad martwym ciałem. w białych rękach błyska ostrze. czy to nie było kuszące, myśli akka, być i nie być...