Przejdź do treści

Szum

O sobie

Moje ciało postarzało się o jedno ciało nie przysłuchuj się mu takie w nim zaszumienie Na policzkach usta są łowną zwierzyną ani się w nie zapatrzeć ani poczuć ni najeść Tak wąskie zwierzę patrzy bowiem moimi oczyma ni…

Kolejny znajomy z oczu pochylonych ostatnio niczym cesarski kciuk coś zabiera im czytelność brzęczy niekompletną uprzężą Kolejny zaznaczony kciukiem co gasi mgliste kłamstewko o długowieczności Kolejny któremu nie dane b…

Poemat wyjątkowo nieautentyczny 2 Opowiem o tamponach krzyku, sączkach legowisk, tamowaniu naczyń kuchennych. Nie, nie chodzi mi o to, że można chodzić lżej, nie stękać co krok i znieruchomieć w kokonie przyzwyczajo…

Rozglądaj się uważniej by niczego nie zapomnieć zapomnienie zasypia pod grubą warstwą kurzu tępieje jak pierwszy śnieg od uwypuklającego się świata Rozglądaj się bo czysty przypadek pozostaje niejednoznacznie zakorzeniony…

pamięci Tadeusza Łomnickiego Muzo, całą garścią zarzynająca słowa, ledwie słysząca dialog, choć garść gardeł stara się krwawić pomiędzy tabliczką a rylcem, odkładająca na zawsze garść, co znaczyć powinny – wyostrz w…

Musisz w to uwierzyć wieczny blichtr świata w którym przyszło ci chwilę przebywać nie zauważy twojej niezgrabie rozlewającej się bezradności Codziennie świadomie omijasz zakład fotografa który próbuje innym zatrzymać cz…

Odpowiedz mi, szczerze, czemu się łudzimy, że kraj ten opowie, co nas w nim urzekło, że nadzieję, siłę znowu w nim zatlimy i wkrótce zapomni, co to „polskie piekło”? Odpowiedz mi, szczerze, czy dławi nas jeszcze smutny etos…

Pamięci Tadeusza Peipera Niebo w każdym z nas, przemawia, czyli: niebo zagryza nas nami samymi, a miasto wyrywa dla nas miejsca zbyt oczywiste, czyli: każdego niebo kąpie w cudzie, osusza o wyschniętą pianę dat, w daci…

Ciemność po same palce przez palce narzędzia do odczytywania w strukturach powidoków Bywa wynalazcą nowego języka nieprzyległego do narzędzi palców umownym znakiem między dłońmi a przechodzącą przez nie falą emocji rod…

Wypracowany w pocie czoła wierzchołek z niedomówienia i cierpkiej recenzji uparte drążenie struktury mojego języka Koncept recenzji błyszczy pozytywną metafizyką i negatywem znaku miejscami wręcz do bólu egzystencjalnym U…

Mój 78-letni ojciec spogląda wprost w czas - ze smutku pęka mu serce Jego cały uzbierany majdan odpływa w milczeniu Na zachętę do życia pozostała jedynie mądrość która w tym całym bałaganie wszak jest ostatnią metodą n…

Zjadasz hieroglify szczegółów, upadły Minotaurze, przypisany swojej cierpliwej inności – jej wiele, o wiele za wiele, że sen. Naprędce przeżuwasz pożółkłe szczegóły, by mogły pod prąd, w inne obszary przełyku – tam jest…

Wiersze jak plamki plemników. Suchość w krtani oddala się w stronę, skąd można i na papier przelać opowieść o sobie, że życie bez siebie jest tak możliwe, że aż niemożliwe i że zawsze będziesz sama, a ja sam. Wiersze jak…

34 online · Artur83

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie