Czekałam przed zamkniętym sercem
Słowa: Katarzyna-Anna-Koziorowska
Nie udało się odtworzyć nagrania. Spróbuj ponownie później.
Stałam przed twoim sercem zbyt długo,
trzymając miłość jak bukiet bez wazonu.
Wierzyłam, że kiedyś otworzysz drzwi.
Z twoich spojrzeń budowałam schody,
które zawsze kończyły się ścianą.
Każde słowo ogrzewałam w dłoniach,
jakby mogło stać się obietnicą.
Ty mówiłeś zwyczajnie,
a ja słyszałam w tym całe życie.
Najokrutniejsza nadzieja mówi twoim głosem.
Próbuję więc odzyskać własne imię,
które tak długo pisałam obok twojego.
Zamykam okna wychodzące na ciebie,
gaszę światło w pokoju oczekiwania,
lecz serce nadal siedzi przy drzwiach.
Nie umie uwierzyć, że nie przyjdziesz.
Liczy kroki obcych ludzi,
podnosi głowę przy każdym dźwięku.
A ja uczę je powoli ciszy,
jak dziecko uczące się pierwszego słowa.
Może kiedyś przestanę czekać.
Może odejdę bez oglądania się.
Dzisiaj jeszcze kocham cię po niewłaściwej stronie drzwi.
16 odsłon