Przejdź do treści

Utwory

53,160 wyników

Idziesz patrzysz na mnie uciekasz wzrokiem gdy odwrócę głowę uśmiechasz się skrycie. Zamykam oczy czuję Twą bliskość bicie serca na piersi cudowną słodycz Twego ciała. Pragnę być w Twych łaskach godzinami słuchać dźwi...

na dzisiaj tyle

Inne

chciałabym podejść zajrzeć do wnętrza siebie nie umiesz przecież oszukać z daleka wyczuwam woń niepewności zapach kasztanów w parkowej alejce właściwie chcę wiedzieć czy wiersz w tylnej kieszeni spodni nie uwiera...

Jesieni piękna Jesieni martwa Dokąd to zmierzasz Tak strasznie rozdarta? Już sama nie wiem Dokąd to idę Może do Ciebie W burzy krzykliwej Do mnie podążasz? Czemu, ach czemu? Odpuść człekowi Przez sny dręczonemu!...

kolorów wiele ma jak piękny sen co świat kołysze i w sobie mnie zwłaszcza gdy niebo łączy z ziemią w barwach słonecznych i ciepłych tęczy uśmiechem co wysoko i nisko nawet gdy zapada cichy zmrok zawsze swoimi diamentami ra...

tam byli pierwsi z gwiazd o twarzach słonecznych miłujący loty kondorów gdzie szczyty dosięgają pułapu nieba zapominane cywilizacje widnieją na rycinach w dolinach starożytne świątynie zasypane pyłem piaskowych wydm czyż...

Wiersze jak plamki plemników. Suchość w krtani oddala się w stronę, skąd można i na papier przelać opowieść o sobie, że życie bez siebie jest tak możliwe, że aż niemożliwe i że zawsze będziesz sama, a ja sam. Wiersze jak...

dotykaj pieść oddechem wlej miłości z kielicha serca wzdycham do ciebie modlitwy płyną słowem z niebieskich bram w przestrzeń między nami uczucia przekażę w żółtych kopertach uschła róża jak marzenia spotkać cię na...

zaszelest

Inne

podpięcie już i pospieszne nad jeziorem liśćmi płynącym, tam, gdzie zagrody okien lamp ulic i ciszy wielkie, podryw podłużny źdźbła pod cienkim zaćmieniem rosy na czole pełnym zastygłe mrowie kamieni od stopy jednej i sand...

Jesienny Pan

Inne

w plaszczu koloru mieniących liści podparty czerwonym parasolem nuci deszczową piosenkę w kieszeni kasztany pamiątka spotkań z nieznajomą jej włosy rudawo-orzechowe oblicze zmienne raz rozjaśnione słoneczne to znów zachm...

wrzosy ile mają z nieba błękitów kolyszą się jak morskie fale rozjaśnione słońcem lśnią drgają w takt wietrzyka w zagajniku nad stawem jak w lustrze odbicie niebieskości przenika gdzieniegdzie biel brzóz las stoi dostojny...

Nie łatwo jest

Inne

Ludzi oceniać Kiedy sami Nie potrafimy Się zmieniać Spojrzyjmy w Głąb siebie Oceńmy najpierw siebie Wtedy sumienie Się odezwie bo Nie mamy jak w niebie Każdy grzebie by Pogrążyć ludzi w potrzebie Tylko jeszcze o tym...

55 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie