Jak synesteta czuję zapachy słów, widzę Cię każdym z moich zmysłów Nie potrzebuję już nic, karmię się czerwienią Nie mamy już granic, jesteśmy jedną przestrzenią Otulam się smakiem Twojego imienia kiedy tak patrzysz,jak...
Utwory
53,193 wynikówPowiedz mi kochana czy Ci dobrze ze mną gdy płyniesz jak na fali w objęciach ramion moich tulona zatapiając się w spojrzeniu błyszczącym jak gwiazda przepiękna która świeci nad nami płonie serce z miłości żarem słońca c...
wydawało się że potrzebują tylko okazji małej iskierki na rozsypane prochy rzuconej z premedytacją albo nawet od niechcenia byle celnie w środek falującej gorączki z daleka jęzory płonących języków nie sięgały jeszcze pod...
twoja samotność jest moim grzechem wiem czekam na wiatr przebaczenia modlę się o łzy nadziei wyglądam rozgrzeszenia
przychodzi skrycie na ostrzu doczesne życie rozdziera szaty do krzyża wbite gwoździe przeszywają dłonie stopy od krwi czerwone sine wybroczyny na śmierć sumienia na wieczne potępienie zło przegrywa ze światłem ży...
jak czerwona jarzębina jak słodkiego grona sok jak kropla spadająca z azbestowego dachu jesteś prądem w żyłach przewodu elektrycznego jak kod DNA rozpuszczasz się w kwasie modyfikujesz geny nowe kombinacje ja...
W pełnym zażenowania uśmiechu gwiazd Gaśniesz cicho w ukryciu Tak wiele dałeś światu Otaczając pajęczyną własnej nadziei Nie skąpiłeś krwi głodnym I oczu swych ślepcom W powietrzu znika twój dym Jak wiara w to że było wa...
noemitce spragniona miłości biegnie na przełaj boso i bez ostróg łza spływająca z policzka żłobi drogę do szczęścia * z inspiracji wierszem noemitki ,, historia pewnej łzy"
Puk puk - rozdział zamknięty puk puk - nie wchodź! Zabraniam koniecznie puk puk dostaniesz w twarz z lewej mocną pięścią przyobleknę tupot bólu usłysze echem gniew kamień na papierze odcisk pozostanie i...
nadszedł czas by pożegnać żar i płacz w drzewie smutne słowa puste niczym woda na Twych rękach podsmażone nie jeden raz nadszedł czas by zostawić Ciebie na pustym rozdrożu przekleństw śmiech by zapowiedzieć kon...
Serdecznie zapraszamy wraz z Andrzejem Iwanowiczem ( portalowy ibis49) na nasz wspólny wieczór autorski ,, DWUGŁOS O ŻYCIU, czyl DIALOG SERCEM PISANY, który odbędzie się pojutrze, w poniedziałek, 21 stycznia 2013 r. we Wrocławiu...
,,Trzymam w dłoniach poezję jest ulotna jak szczęście"* nie bójmy się ciszy między słowem a słowem nie zagłuszajmy szeptu milczenia drżącego jak rozgrzane powietrze na pustyni l...
Moje ciało miota się opętane gdy pożerasz usta moje głodnymi wargami zatracam się cała we wnętrzu Twych dłoni gdy parzysz mą skórę gorącymi pocałunkami gdy mnie dotykasz czuję zamęt w głowie pot mnie oblewa jakby p...
pod moim małym niebem, pod szarym zachmurzeniem kilka niewielkich kwiatów o skromnym ubarwieniu. zima nie całkiem biała, niezbyt upalne lata. lecz wiosna, wiosna zawsze niedługa, lecz skrzydlata..! a w jesień, w jesień...
nanizane na życie paciorki ledwie słyszalne słowa wymawiają usta garść kamieni które ożyły wprawiane w ruch cichą dłonią dziesięć dziesięć chwała powtarzane dziesiątki jakby w nich była tajemnica wiary jakby to był...
Może kiedy zamknę oczy, deszcz obmyje twarz, może kiedy serce bić przestanie, pocałuje najczulej delikatny wiatr... Może byłoby piękniej, gdybyś to był Ty i osuszył jednym gestem wszelkie z oczu łzy, nawet nie wiesz jak bardzo ch...
ulicą szła dynamicznie pełna ekspresji przy blasku latarni ujrzała marzenia niestłamszone usta uśmiechnięte oczy roziskrzone wiatr porywał ostatnie liście wirowały w niej barwy jasności znów się mieniły
" Źle mnie w złych ludzi tłumie, Płaczę, a oni szydzą; Mówię, nikt nie rozumie; Widzę, a oni nie widzą!
Z połamanym skrzydłem idę przez świat gubię pióra w niepotrzebnych wojnach brzemię win przygniata mnie do ziemi bose stopy ranią się o kamień zapomniałem już jak się lata wspinam się mozolnie po stromych ścieżkach życia...
Bo sklonowałem cię dla własnej przyjemności, nadałem inne imię, którym dodałem więcej szykowności otuliłem ciepła warstwa wersów bez słów, cisza powiadam ogrzałem cię od stóp do głów. Opowiedziałem ludziom o tobie, byś z...
Siedze sam, pośród czterech ścian, tak nagannie upiór klaszcze. Skąd się wziął? O poranku, na strychu, przy baranku. Klaszcze sam do siebie, mnie nie widzi, a cudzy głos go onieśmiela. Brak tu światła, brak tu nieba....
Pachnie... Czujesz? To jest zapach jej miłości do jej życia. Popatrz. Widzisz? Tak wygląda naważone do wypicia. Nic nie czujesz? Nic nie widzisz? Wejdź tu, usiądź. W gęstej ciszy widać więcej i czuć więcej....
nie wiem co sprawdzić chciałeś może tylko o sobie dać znać nieznajomo tak niewiadomo na czterdzieści sześć oddechów pięć zaniknęło jakby w zaświat nasycona dziesiątka nieodpowiednią porą była późnego zorientowania...
spadają łzy z nieba uderzają o szyby moczą swetry leniwe mokną parapety topią się kamienne serca wystarczy łza byś zmiękła