dziś z doskoku coś napiszę czas to pieniądz moi drodzy wiecie dobrze że w poezji dźwięczą słowa nie dochody właśnie w góry się wybieram nie dla piękna samych grani lecz by sycić się widokiem wzgórz ponętnych mojej pani…
Utwory
53 198 wynikówWstaję ponownie rano przyzwyczajony do tego smrodu i zmywam ścieki ze swego ciała i ślinę spływającą mi po twarzy podarowaną dla mnie przez ludzi później wyjdę na zewnątrz pozbierać fotografie spojrzeń do kolejnego tomu moj…
Ona umiera posłuchaj tej smutnej melodii jej serca gdy stoi na krawędzi życia , wsłuchaj się w szepty jej łez , popatrz na krew Jest sama spokojnie czeka na śmierć Jej oczy smutne wypatrują darmo anioła co wniesie jej du…
nad nami wisi lekka jak powiew letniego poranka śnieżnobiała chmurka o kształcie serduszka, a Słoneczko jakby tylko do mnie się uśmiechało, a przecież ono do każdego posyła nieśmiało promienny jak ono samo uśmiech, jakb…
serce jak kryształ mieni się w Słońcu i czeka cierpliwie na drogi jasnej końcu... takie małe światełko, a jaki blask od niego bije, kto ośmieli się spojrzeć na niego-ten niechaj szczęśliwie na zawsze żyje...
zanurzeni jesteśmy po samiuteńkie uszy, a najczulszy dotyk i najsłodsze słowo potrafi nas najtkliwiej wzruszyć.... zanurzeni oboje w naszych zmysłowych, pięknych uczuciach wypływających niczym fontanna z czystych serc,…
dwie dłonie splecione już w momencie stworzenia na setki lat przed przyjściem na świat....
świat olewa cię nie masz szans na lepsze dni ludzie traktują jak śmiecia rodzina odwraca głowę każdy ciągnie na swoją szalę czujesz się zdeptany jak bruk kamień nie poddawaj się nie urodziłeś się na próbę On czuwa…
Wykrzywiasz wargi, zamykasz oczy, słowem drażnisz jak hałas w nocy. Mimo, że nie w roli wyroczni to nosi głoś co na wszystko psioczy. Kroczy jeden za drugim w anty szlace broczy. Otwiera parasol myśli, że się nie zmoczy…
skremowane myśli rzucam z wysokich klifów do morza łez ziemia spalona od słońca popiół serc zmieszany z krwią na krawędzi uczuć dotykam ust miałem marzenia teraz nie widzę swego cienia podli ludzie mają mnie za zero…
szepty słyszę wokół szum w środku..... szelest myśli w głowie szumi liśćmi mych oczu powiek
drży powieka od Twojego Panie, gorejącego blasku tak daleko i blisko zarazem od Ciebie siedzi Twoja wybranka w swoim wymarzonym zamku z piasku... może to tylko jej senne marzenia, oczekujące na spełnienia... j…
Połóż się obok, kochany boski kochanku, otul ukochaną czułością o poranku.... Przygarnij światło ukryte w letnim powiewie lekkiego jak skrzydło motyla wiatru... Rozpal serce swoje i serce ukochanej namiętnymi pocał…
na kolanach służyć innym z podniesionym czołem, zawsze myśleć o Bogu, który pewnego dnia wszystkie Twoje trudy w niebie wynagrodzi...
szłam do.nikąd łza z oczu płynęła jak deszcz z Nieba padał delikatnie i powolutku szłam donikąd mijając drzewa i nie obracając się za lęku nie czułam żal w sercu od niechcenia miłość odeszła razem z nią ja szłam…
Miłość jest sprawiedliwa, a sprawiedliwość ślepa, ale nie głupia, ponieważ jest piękna, cierpliwa i bardzo, ale to bardzo łaskawa... Droga do niej jest niezwykle długa, trudna,kręta i ciężka, lecz jej słodycz wynagrad…
rozpaliło słońce lazur tropikalną gorączką chcę do niego wskoczyć w rytmie tańca by ciało ochłodzić molo błękitne jak morska przygoda w twoim spojrzeniu uśmiech niesie na spokojnych falach wiatr gra rozmarzony powiew marz…
jak łąka w kwiaty ubrana zapachem kusisz spojrzeniem zniewalasz pocałunkiem namiętnie rozpalasz żądzę już czuję w tańcu bliskość ciała-pożądanie zmysłami wchłaniam odważnie i zachłannie w ramionach oplatam w rozkwicie…
Krawaty nastroszone palto w dziurach paraliż mas wgniatam w podświadomość kaganiec mowy zaciskam pas
niezwykłość to matnia po drugiej stronie mnie preludium ciebie nowy artyzm gdzie przemilczenia są obecne bardziej niż nieobecności banał ale jakże w szponach aromaty telenowel to lekcja życia kartka z otoczenia destruk…
luster mało mam dość achów i ochów a ty patrzysz łania odbita w załamaniach kryształu mało ale nie ty nie ciągle coś jakieś pryszcze których nie ma wycena skóry nigdy przecież nie byłaś bufetową w zapadłym hotelu…
utytłany w soku malinowy prosto z saturatora nie wiedziałem że wierność to tylko formułka łgarstwo cisza w hałasie spacerem po wyblakłych arrasach z łaską kobiety sprzedającej mięso świń bawołów i psów podałaś mi kebab…
wiatr czesze moje włosy myśli gonią za marzeniami na dłoniach łzy ukradzione szczęściu nie chcę się obudzić
jesteś jakaś dziwna jak mokre prześcieradło Bóg już nie będzie ptaków karmił spojrzał czysto na rzeczywistość serce przebite strzałą kurwa krew na koszulce wycieram wylewa się z tętnic księżyc zmęczony wszystko mu zw…