albo wyczekiwaniem i spokojem.
Czasem przychodzi nie w porę
za późno
albo nagle.
Bywa wybawieniem, ręką sprawiedliwości,
skaraniem boskim,
bezlitosną, zimną suką.
Zawsze z tą samą precyzją
oddziela to co boskie od tego co ziemskie.
Nigdy się nie męczy, nie bierze urlopów.
Wykonuje swoją pracę
z namaszczeniem, oddaniem
ślepo wierząc w jej sens.
Zaprzyjaźniona ze starością i ułomnościami ciała
ustala harmonogram zadań z precyzją zegarmistrza.
Bywa zadufana w swej mocy, władzy i potędze.
Nie zważając, że starość dopiero co zakupiła swój bilet
w bezpowrotną podróż odmierzaną
jej łaską i niełaską,
wykonuje wyrok przed czasem.
Dla zabawy?
Z nudów?
Dla kaprysu?






























