Przejdź do treści

Kwiat

Świat

Wyrósł spod ziemi piękny kwiat, do słońca się uśmiechnął, poprosił abym przy nim siadł i tak cichutko westchnął. Tak wyglądał. Płatki wokoło białe miał, pąk wonny i czerwony, wyglądał tak jak by się śmiał i jak...

Wiatr rozwiewał chęć do życia uderzeniem spadających liści. Brzoza czuła się winna ukazując najzieleńszą stronę. Wiatr ustał Trwał tylko echem spadku nastroju dobrego niedawno. Okno wydawało się nie mieć końca...

Sen przechodził po gzymsie próbując się wtopić tylko kaleczył ręce, tykanie zegara było symboliczne i nawet księżyc patrzył zasłaniając się chmurą, tylko zwinne nogi i doświadczenie milionów lat dawało szanse na właściwość cyk...

Popatrz - już wstaje spóźniony świt, promykiem gładzi zmęczony kwiat, wicher zuchwale głośno coś dmie i zagniewany poleciał w świat. Popatrz na miasto - wciąż jeszcze śpi, mgła się zgubiła w zapachu bzu, dziecko tam błogi...

O Wędrowcze zgubiony w mieście reklam bez snu, którą drogą podążysz byś odnalazł swą znów. O Wędrowcze zgubiony, szukasz dolin i gór a znajdujesz ciągnący samochodów się sznur. O Wędrowcze zgubiony zadmij głośno w swó...

W Pożółkłych liściach zbieram wspomnienia, gdy drzewa gładzi już przybyły świt i tylko szelest liści się nie zmienia i tylko miasto całe jeszcze śpi. Brzozy szumiały zapomniane pieśni, kładąc je lekko na mięciutkim mchu i...

Myśli ulotna, myśli samotna, myśli błękitna - marząca, myśli zgubiona, myśl znaleziona, błądząca i wolno płynąca. Pozbieram Pozbieram myśli wszystkie samotne by z myślą marzącą były, by w samotności iskrą nadziei ta do...

Ognisko jest już rozpalone, Prometeusza widzę blask, choć ciało jego poranione, to jednak ciągle jest wśród nas. Puszka Pandory ciągle żywa, wychodzą stwory raz po raz, czy uda komuś się ją zamknąć? czy jej nie może zamk...

Rozsypię perły w swoim ogrodzie nocą gwiaździstą pośrodku fal i oceanem w blasku, jasności spłyną unosząc dawny swój żal. Łzą zajaśnieją na suchej twarzy, feniksem przemkną w górę choć raz, by znowu oczy zaczęły marzyć, b...

Biegła przed ojcem uciekając, bogów o łaskę tylko prosząc, w swym sercu ciężar wielki mając zbliżenia z ojcem gniew ponosząc. Piękno jej dla niej utrapieniem, karę zesłała Afrodyta, by Myrra z ojcem obcowała i tym syciła...

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie