Przyleciał bocian raz z Afryki i głośno robi: kle, kle, kle a chłopczyk znał bocianią mowę, bocian założyć gniazdo chce. Tam na kominie chce mieć gniazdo, patyków trzeba mnóstwo mu, bo jakże bocian ma bez domu, układać no...
Utwory
Zajrzał przez okno księżyc w pełni, gdy chłopczyk kładł się już do snu a chłopczyk pyta zachwycony: co ty księżycu robisz tu? Zawsze na niebie cię widziałem, gdy swoją drogę przemierzałeś, sennymi oczy już patrzyłem, gdy...
Kiedy zostanę czarodziejem ze swego wtedy kapelusza deszcz wyczaruję gdy wokoło panować będzie wielka susza. Potem wyciągnę cztery chmurki i dmuchnę lekko ponad siebie a wtedy one powolutku popłyną po błękitnym niebie....
Pofruniemy ponad miastem, zostawimy w dali drzewa, usiądziemy na obłoku, ptak nam tylko będzie śpiewał. wiatr nasz obłok rozkołysze, patrzył będę w twoje oczy, które dla mnie lśnią błękitem i miłością każdej nocy. Pop...
Wśród krzyków, przekleństw upadło drzewo zgrzytnęła tylko złowieszczo stal, smutną piosenkę ptak mu zaśpiewał, zginęło drzewo pozostał żal. Wypadła Driada ze ściętego drzewa, głowę oparła na jego pniu i zapłakała tuląc do...
Dotknij mych ust bladym świtem, dotknij ust swoich odbiciem z purpurą błękit mi połącz i całuj mnie, całuj - tak skrycie. Spojrzyj mi w oczy w południe, - ja w swoich miłość poniosę i całuj mnie całuj do zmierzchu tak cz...
Na muskularne ciało Bronisza, Rusałki wszystkie patrzyły, Łabudka wtedy sobie szeptała – – ty będziesz moim miłym. Siedem rusałek w wodę wskoczyło a jedna powiedziała: Pozostań ze mną bym nie tęskniła i z żalu nie płakał...
Powietrze wokół pociemniało, piorun rozświetlił drzew korony a na kamieniu w błyskawicy czas się wyłonił z chmur zasłony. Osiadł na ziemi niosąc burzę, zerwał rozdarty smętny kwiat, łza popłynęła po policzku, odpły...
Popatrz na trawy porosłe ciszą w słońca promieniach skąpane, drzewa jak szumią wiatrem przeszłości, choć szumieć już dawno przestały. Tam – rosną chabry, tam – dzika róża, fiołki porosły już stoki, błyszczą jeziora blaskie...
Gdzie z podrapanym oczu spojrzeniem, wydarła burza najczystszy blask, odnajdzie promyk- światła- nadziei, wiary bezbrzeżnej przyniesie brzask. Rozleje wtedy się kropelkami czystością myśli, pięknością snów w niebyt rzucają...
Okrył świat się ciepłym kocem, aby smutku przykryć dni, by bezsenne wygnać noce, ująć w ręce czyste łzy. Okrył świat się ciepłym kocem w pocałunku ust gorących, żarem serca gorejącym, serc miłością łomocących. Okrył św...
Wciąż wyglądają spod asfaltu drogi nim dawno pokryte, spychaczem dawno drzewa zepchnięte, rosną przed wzrokiem zakryte. Spojrzała lengroda i stare drzewa, ptaki im z koron wyjrzały i zaszumiały znów czereśnie, co dawno sz...
W bezkresnej dali słońcem skąpanej stoi zwrotnica z puchu i mgły, myśli zgubione ona prowadzi kwiecistą drogą przechodząc w sny. Dalej przechodzą rzeką harmonii, tam odnajdują swój dawny blask, skąpane słońca pierwszego,...
Raz do bociana przyszła żaba i kumka głośno: kum bocianie, – mizernie jakoś dziś wyglądasz, czy może przynieść ci śniadanie? Bocian do żaby – kle, kle,kle, – potrawy żabko takie chcę; muchy w bolońskim pysznym sosie z tra...
Woda obmyła swoim strumieniem ciszę, tę która krzyczy, co potłuczone znów połączyła, kojąc wszelakie cierpienia. Kiedy powoli świat okrążała, na chwilę przystanęła i wtedy sama zapłakała i dalej popłynęła. Miała powied...
Ogień wypalił puste słowa, żarem oddechu wolnego a pozostawił złotą koronę, słowa delikatnego. Ogień wypalił słowa cyniczne, paliły się wielkim płomieniem, lecz każde z hukiem trwałości swojej ciężko spadało na ziemię....
Czy widzisz drogę wciąż zasypaną żalem tęsknoty miłości? To obłoki upadły, wzlecieć nie mogą, jakby minione radości. Czy widzisz z boku trawiaste wzgórza, nad nimi wielkiego gryfa i płacze, płatki gubiąc tam róża, na kam...
Dwie staruszki rozmawiały, o minionych latach, która z życia miała więcej i zwiedziła świata. Której młodość się trzymała, gdzie znikła i kiedy, czy Tatarzy najeżdżali, a może to Szwedzi. Czy furmanki były pierwsze, c...
Otwarte bramy pozostały, choć zamknąć je był dawno czas, wspomnienia z nich się wydostawały, jak rzeka sekretów, pragnień las. Otwart...
Po cichu przyszło, nie wiem sam, którędy szło i ile, przez które z niewidzialnych bram, czy długo szło czy chwilę. A kiedy doszło lekko tak cichutko zastukało, ja wziąłem kartkę i długopis a ono dyktowało. Lecz znikło...