Przestępne lata. Myśli, które nigdy nie nauczą się latać. Przypadek, co obróci się w pychę, jeśli tak postanowi czas. Poznałam Cię po smaku ust - zbyt słodkim, aby były prawdziwe. Wiem: nadejdzie taka pora, gdy oczy zapom...
Czasem lepiej jest czuć zbyt wiele, niż nie czuć wcale.
Katarzyna Anna Koziorowska, urodzona 21 września 1990 roku w Olsztynie, z którym pozostaje związana do dziś, pasjonuje się literaturą i muzyką. ↗ridero.eu
Inspiracje i zainteresowania
poezja, literatura, muzyka
Utwory autora
Płonę, płonę. Płonę i spalam się niby zeszłoroczne niebo, niby przetarte w paru miejscach serce pustelnika. Wkrótce zostanie po mnie najwyżej popiół, kilka naiwnych westchnięć, parę pocieszonych łez. Moje skrzydła, przetr...
Mroczny Mesjaszu! Bez twojej obecności zasypiam. Osuwam się w przepaść, zakochana w twoim zapachu, tak podobnym cynamonowi i pomarańczy... Proszę, nie przeklinajmy przeszłości - musiała nadejść, żebyśmy mogli usłyszeć cisz...
Nie chcę, żeby mnie kochano. Nie chcę, żeby posądzano o wolność. Przepastna jest obecna godzina, godząca w człowieka; nie ma w niej złudzeń nie do pokonania, nie ma chwili wytchnienia. Dziś w niebie tkwi twoje spojrzenie -...
Mroczny Mesjaszu, otwierają się przed nami nowe drzwi. Drzwi, których nigdy dotąd nie wyważyło żadne serce - ani twoje, ani wszechświata. Zamyka się za nami okno - szyba zbyt czarna, abyś dostrzegł jasność poranka. Są ści...
Mroczny Mesjaszu, Mścicielu! Chodź, zatańczmy, choć nasze stopy nie znają parkietu, a my nie mamy poczucia rytmu; przed nami kilka lat wieczności, która oswoi niebo, zaspokoi ziemię. Przed nami tysiące wschodów słońca, ja...
Zakończ odpowiedzią retoryczną ten przedawkowany świt. Postaw serdeczną kropkę we właściwym miejscu, tak, jak pasuje. Pozwól mi uszanować przyszłość, podać dłoń opatrzności. Cała twoja różnorodność odpowiada lękom, z jak...
Młyńskie koło zatacza coraz szersze kręgi. Wiatr szarpie za grzywy dżdżyste, pękate chmury, próbując dogonić poranek, co wymyka się spod gołych stóp, walczy o prawo do własnych skrzydeł. Rozkojarzona do bólu w piętach,...
Po zbyt pochopnie przeżytym dniu zasypiam, zostawiając senne krople ciszy. Zanurzam się pośród bezsennych myśli, pośród przemyconych gwiazd, z którymi współgra moje światło, gdzie tli się szmaragdowy płomyk pragnienia....
Dorastasz zbyt chętnie, żeby zasłużyć na zmiennocieplne, jednoznaczne chwile. Zbyt pochopnie kończysz dzieciństwo, pragnąc wyruszyć poza czasoprzestrzeń, ponad wyświechtane chmury. Marzenia - utkane z tego samego oddechu...
zrozumiałeś wierutną samotność choć nie dowiedziałeś się kto złożył ją u twych stóp zgodziłeś się ujrzeć jeszcze raz tę ciszę która powraca do ciebie krętą drogą stając na ścieżce ku wzgórzom walcząc pomimo utraty łez...
przepełniona wspomnieniem kołyszę się na tej kryształowej tafli zagubionego lustra skazana na dożywotni bezkres podaję ci bezsenną dłoń wręczam zaprzepaszczoną przyszłość już nic nie będzie takie samo jak w poprzedni...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.