zamykam oczy na oślep macam głębiej dotykam istoty rzeczy smakuję kubkami wyszczerbionymi o zęby ośliniony język udaje niemowę straciłem na uwadze kontenans zbity z pantałyku siłą woli nie w porę Nemezys...
Utwory
kiedy już odszedł pociąg ostatni ze stacji pożądanie i bieg swój zakończył na torze ślepym przywiązaniem, pozostała bezdomną miłość, która grając na uczuciach podróżnych zielone na utrzymanie trakcji zbierała.. znała trasę...
do krwi ostatniej nawet nie czerwonej leukocytami rasa panów wybielona mam poobcierane kłykcie od bijatyk z myślami z podbitym okiem ś /wiadomości złego i dobrego chodzę nic nie wynika dla potomnych a będzie coraz...
w wiklinowym koszyku na stole splotły się aromaty i wonią wydobytą z owoców sjenią się w senną sepiowatość warkoczy tworzących surrealistycznie wpisany w ramę blatu obraz przypadkową feerią barw lśniący tajemnicz...
służyłem do mszy w katedrze miałem widzenie Pan przemówił do mnie z witraża nie ma grzechu kto pierwszy rzuci kamieniem? ugodziłem się sam nie to mnie przeraziło tylko niezrozumienie rozlane w pośpiechu z dogmatu...
Jak oszalałe z głodu ptaki kołują chmary dzikich myśli mętlik potworny tworząc jakiś, że nie wiem sam, co chciałem wyśnić. Ze snu wyrwany przez złe zjawy potrząsam twarzą chcąc zapomnieć, chociaż ich znaczeń wciąż ciekawym...