pod nogi pestkami zaplute blues niedojrzały się smuci melodią o kwaśnym posmaku ledwo co sczerwieniałych wiśni zakurzone ograne nuty aż po gęstwinę konfitury smażonej przez babcię rumianą wprost ze słoi na parapetach...
Utwory
zbiera plony mistrz stary snem nocy letniej w ludzką komedię
przez rzepaków wpół dojrzałość lip aleją miodosytną w pszczelich brzęczeń oszalałość przyszło lato porą żytnią zbóż dojrzałych liczy ziarnka pod słomianą skrytych strzechą siedząc w cieniu prosto z garnka pije duszkiem zs...
rwą z kopyta buty nie podkute wierszem drogi nie najszersze depczą za pokutę z rowów chłepczą rosę ich języki długie zaciągniętym długiem zrymowaną prozą chabry i kąkole przerastają żyto ubarwiając pole jak to pasożyt...
Wprowadzenie do hai-kai. Jest to gatunek japońskiej poezji tanka, który w kręgach szlachty japońskiej bushi – samurajów, był rozrywką dla wielu osób jako hai-kai no renga czyli renku – i składał się ze strofy inicjującej hokku /we...
eromeryki * pewien szef koncernu z Jokohamy lubił być przez damy rozpieszczany, sczególnie przez te śmielsze znane też jako gejsze, bo bez ich karesów miał omamy. * rycerski Polak u dam z Workuty miał ksywę ;” twardy, j...
wypełnia oczy pustka źrenic nie mają szans na jakikolwiek widok siatkówki przegrane a duże rozstępy nie trzymają obrazu trzeba na przeciwbólowe czopki od razu sknocony zapał już psim swędem się dopala kiepując na jutro no...
rzucam słowa na wiatr - taki list w butelce dolecą może gdzieś lub dopłyną morzem albo się rozcieńczą na chłodnym powietrzu i razem z deszczem liter opadną wierszem a wzruszenie sprawi że się ukorzenią zdążą zakwitnąć wodnist...
wyuczone na pamięć frazy wysadzam na leniwych plażach za zasłoną dymną z mirry i kadzidła na których falami liryzmu leżą zwłoki kolaży spuchłe nadętą retoryką - to takie ludzkie polubić rzeczy znane bo wszystko obce j...
gdy widzę jak leżysz bezwstydnie naga z wypiętym kuprem - uda rozchylone, to mój apetyt na ciebie się wzmaga - swoim ciałem wzbudzasz we mnie oskomę! pierś masz apetycznie zarumienioną, twoja skóra pachnie niesamowicie,...
drób łopocze domowo nieraz chciałby odlecieć gdzieś dalej za opłotki ponad poziom trawienia ziaren prawdy szczęśliwych że się ślepym trafiły każdy mieć może szansę na ukończenie kursu pilotażu - nieloty oraz ci którym skr...
tam w górze pośród chmur uprawiają wodolejstwo nad naszym krajem stale go zalewa krew lub woda dlatego zalewajka stąd rodem i my permanentnie zalani lecz nie tym się troskam ale zdrowiem jest co prawda służba – mni...
nadszedł w gości sezon ogórkowy asfaltową nową drogą szarą jak komórki do wyjęcia z czerepów rubasznych którym małosolne są w smak przy najgęstszym stężeniu gorzały na łeb oraz poetów na hektar bo rzadko pijemy z czary Heli...
wystarczy w mydliny pozostałe z prania mózgów wetknąć słomkę z oka bliźniego i wdmuchnąć rozrośnięte ego, by powstała piana z baniek tęczowo rozświetlonych kapsułek w których nasze imaginacje tkwią zaklęte w prawowierne repl...
kiedy miewam zaparcia mentalne nachalny duch egzystencjalizmu przysiada się do mnie nieproszony jak typ co na krzywy ryj się wciska na cudze przyjęcia i bezczelnie wykład prowadzi wyjaśniający bytu nie bytu sedno ze swad...
resocjalizacja pary postępuje w napięciu powierzchniowym odsiadujemy dożywocie na błękitnej trzeciej od słońca minęło południe astronautom z woli bożej po przymierzu obiecano że nie będziemy zalani chociaż morz...
sen o lataniu nocami od lat śnię o locie nad misą ziemi której krawędzie wyznacza linia horyzontu zamknięta w okrąg zawieszony pod samym niebem trwam we śnie poza prawo ciążenia uniesiony a lot przebiega inaczej niż podróż b...
zdzieram bez słowa dobrego dni uschłe warstwami - wybacz mi proszę ha Nocri lałem wodę na dłonie i dlaczego gestu nie doceniono nikt nie powie a mówią że z ludzi jestem najbardziej podły - byłem tylko obowiązkowy...
czyli nieoczekiwany atak egzystencjalizmu Wiem - nie będę poetą prawdziwym - zbyt trzeźwo widzę, wszystko już było na sprzedaż, bo Akiba Ben Josef filozof, goiim zatanaicił. 2007, przeredagowany 2011
nie mam nawyku systematyczności, działam impulsywnie, pod wpływem chwili. nastrój wszedł przez drzwi otwarte na oścież i z prośbą o ład przede mną się schylił. gdy wśród stert papierzysk na pawlaczu robiłem porządki – poczt...