kiedyś gdzieś ktoś kogoś czasem, lepiej niż nikt nigdzie nikogo - a tu zima nadciąga, zima za pasem i nie wiedzieć czemu, jakaś trwoga!
Utwory
dziś Marii, Mieczysława, Mieszka – ta myśl się do mnie przyczepiła jak kleszcz czy inna jakaś meszka. łeb wrzeszczy do mordy: znów piłaś! kto mi teraz powie gdzie mieszkasz? w nogach pamięć nie powróciła, ciało odpadło ju...
niewiasty wszelakie, białogłowy a dziewki biadać muszę, nieukontentowany zawdy albowiem z wami człek nigdy nie dońdzie prawdy: chędożenie was to sam znój i nie przelewki ileż to trzeba karesów a znosić darów wymówek roźny...
z żabiej perspektywy patrzę na świat nie dysponuję alternatywą nie mogę napluć na wszystko z góry chociaż nie powiem ochotę miewam za oknem błyszczą widoki na przyszłość nieodległą o lata świetlne mam zajęcie dni mijane...
ambicja szeroko stoły obsiadła wymusza obfitość terrorem głodu nie może zabraknąć napitku jadła bo do postu nie ma powodu jest Jul Święta Prażnik suto niech będzie każdemu gościowi bo gość to Bóg w dom nawet prob...
śmierć karpia Muzo opiewaj, ryby, która zeszła cicho. na którą nikt się nie gniewa za ilość łusek dość lichą. nie była też drapieżnikiem, który cudzą krwią się żywi. jej ciało tyło z wynikiem, zapewne nas uszczęśliwi. gdy zimn...
jesień odchodzi pogodzona z kalendarzem a zimę znowu wita wielkie przekłamanie wielowiecznej tradycji cieszy się sztafażem w powszechnej świadomości dobrze osadzonym nie jest ważne że Mitra stracił dzień świąteczny bo...
błękitne cienie bladej twarzy Ziemi nakładają makijaż pośmiertny pod białym całunem ślady istnień po fakcie znikają za śnieżną kurtyną moc tropów w antrakcie nie ma komu klaskać nie będzie też bisów jak negatyw m...
tabun wbiega w roziskrzony tunel słonecznego światła, jak stepowy mroźny wicher będący zwiastunem śnieżycy, i rozbija ponowy gładź ostrymi kopytami w strzępy, która jak grad biały wokół pryska, gdy echem grzmi tętent s...
śniegu retusz litościwie pokrył wszelkie braki natury w pejzażu rozjaśniając bielą mrok wilgotny i zawisł nad nim jak chłodny zarzut szadź co mogła to opatuliła w swój nieogolony siwy zarost i jak może tak nam dzień umil...
różni bywają na tym świecie ludzie, jedni podchodzą do niego z prostotą, drugim się zdaje, że trzeba brnąć w trudzie, inaczej wszystko zanieczyści błoto poprawności - zatem sam sobie udziel odpowiedzi złej lub czystej jak z...
noc nieuchronna jak śmierć już nadeszła. księżyc na nowiu, słychać jedynie chrzęst pękających, jak gdyby były ze szkła zamarzłych kałuż, które swój chrzest przeszły w niebo rozgwieżdżone, że aż w szwach trzeszczy. Bóg rozsypa...
księżyc się ślizga na kruchej tafli lodu - wprost w sen zimowy
na dworcu tłok panuje niepodzielnie pociągi fizyczne do stacji miłość suną wolno po torach ślepych każdy w stronę inną zanim pośpieszny ruszy przewietrzy kuszetki kto wie co będzie między stacje rzucony stos bagaży...
w 30 rocznicę stanu wojennego nam było ciepło - grzały emocje kiedy zima przyszła nieproszona mróz ciągnął od czołgowych gąsienic suki pełne ludzi rozbudzonych na krzyżówkach szukały rozwiązań przy koksownikach czujne p...
przeżyłem kolejny rok i jestem starszy o zbędne zadość świadczenia. ambiwalentnymi uczuciami miotany w te i we w te, jak jo-jo, znów się zapienię po kieliszki szampana, nie przeze mnie wypijane. nie cieszę się,...
wystarczy w mydliny pozostałe z prania mózgów wetknąć słomkę z oka bliźniego i wdmuchnąć rozrośnięte ego, by powstała piana z baniek tęczowo rozświetlonych kapsułek w których nasze imaginacje tkwią zaklęte w prawowierne repl...
jak po grudzie idzie jesień - prosto w grudzień szaro-bury, w zimnym śniegu zasypane drepczą tłumy zaaferowanych ludzi a szczypany przez mróz wiatr na wszystko gwiżdże w powietrzu jest nostalgia nieopisana za wiośnianych...
nasze osobowości się przenikają wzajemną dozą codziennej normalności, będącą pochodną niezmiennej losowej. wtedy zwykłe sprawy się stają magicznie liturgicznym rytuałem wciąż składanym w ofierze na ołtarzu miłości trwałe...
wczoraj przez dzisiaj na wprost przebiegło sercem bijącym wciąź w dobrej wierze ponad trzysta tysięcy uderzeń i stało się jutrem nieodległym wiosna była deszczowa a lato Muminków - a jesień jest poetów piękniejs...