uniesienia w nowe nuty batuty maestro klucz wiolinowy w lusterku kołysanki w miłosierdzie uszu a wiara rżnie głupa w smyki jak jej tak macha aż miło że hey perspektywicznie honor i sława i cała sala zapierdala chciałob...
Utwory
niewiele wyobrażeń płata figle tęsknota za wczoraj kiedy nie dziś to jutro się okaże w brak dotyku myśli podtrzymują żywot abstrahując od tego wszystkiego poza nami nie ma tajemnic tylko magia tylko czas poszukajmy...
poetko nie od siedmiu jesteś a boleści w tobie dosyć żeby podzielić władając piórem mistrzyni niepokonana konstruktywnie zagubiona cudem w zaciszu trwania owieczko wszak marny puch to tylko przykrywka znasz cenę sw...
weszłaś mi w okno a mając słowa pod ręką dotyku który wciąż pragnął ciebie nagiej nie zapomnę nigdy przenigdy pośród tych wszystkich gwiazd jesteś tą jedną jedyną która naprawdę świeci uwierz nigdy nie szafowałem smakiem twoic...
uciekasz w zaświaty szczelna w swoich obrazach ja wiem że tak ci łatwiej ale pomyśl kiedy jesteś ciszą za ścianą grubości betonu niepewna tylko udajesz w skorupie wcale nie jest ci do twarzy a teraz spójrz co robię to...
mała czarna cała jesteś aromatem zdecydowanie lepsza nawet od porannej którą obydwoje tak przecież świeżo skoszoną trawą i skowronkami pachniesz skoro świt będę cię wdychał dopóki nozdrzy choćby nawet nicość po pu...
od całej reszty twoich zwariowań dzielą mnie tylko wiersze przyjdź słowem wystarczy lub jak ja w milczeniu czytaj oczami jeśli tylko zechcesz tobą napiszę te strofy oddając siebie między
nocnych wycieczek w kwieciste miejsca prowadzisz serpentyną łąki zapachem księżyca na pokuszenie gwiazd w twój smak droga
co mi po koniach kiedy ciebie nie ma galopuję bezpański gdy twój step w oddali tylko tętent kiedy gubię podkowy oddaj mi chociaż jedną czterolistna
rozsmakuj wszystkie szepty w jeden ciepły krzyk tańczyłaś boso jak natchniona na deszczu kiedy kapałem teraz dotknij mnie na wyrost by słowa nie w pajęczynę obrosły a potem usiądź w gadającym fotelu pomasuję ci skronie ki...
wymyślne figury nie oddadzą tych zawirowań zaplecionych w ciała dłonie zbłądziły tylko raz i już byłaś już wiesz co to niebo na ziemi schowane w jeden pocałunek tej słodyczy zazdrościł mi nawet Bóg a teraz milczysz zak...
po twojej stronie światła stoję ubrany jedynie w słowa pod moi drzewem wiosna a ty mówisz do mnie kolorami pąków w sukni z kwiatów jesteś taka zmysłowa rozdajesz owoce pomiędzy wersami obok ciebie kwitnie sad niepokonany...
nie widziałem cię chyba nigdy złudzenie gwiazdą kiedy zaczęłaś zachodzić poczułem mrok który w zimno wkradał się niczym zatraciłem zdolność ciepła pragnienia i siebie rozlałaś po członkach a zwłaszcza jednym nie pozw...
zatopiony po brzeg pucharu krople soli pomieszane z winem tęsknoty chcę cie zrozumieć swoją zmienność zapisuj wierszem proszę zanim jeszcze raz się wzruszę rozwieją kiedy wiatr w żagle a smutek oczu oddam jak podmuch w...
niemożebnie swoją drogą kochałem i nadal w pajęczynie gwiazd twoje słowa jak one świetliki zapatrzone w niemożliwość oddałaś mi siebie i coś więcej tego pocałunku nigdy nie zapomnę choć o tym nie wiesz jeszcze zanim ka...
słów to więcej niż klucz aksjomat niemożliwe a jednak ucz się kochanie ucz bo nauka jest do potęgi płynąca i tylko klucz wkładam w ciebie wiolinowy by grać sobą w tobie moje neurony eksplodują pierwiosnkiem w nieskończoność...
zapisałaś kulkopisem nie spałem na raz a ty pisz dalej wierszem prozą odnajdź mnie gdziekolwiek jestem ludzie są jak niebo nad nami my też gdzieś tam tacy sami tylko mi nie mów bez uwag byle razem kobieto a ty pisz do...
od morza aż do podchala nie nie mylisz się zapierdala w tempo istne szaleństwo stadion ocalał i narodowy taki że hey euroautostrady nie ma jak w domu rady za mało by zrozumieć dziurawe jeszcze zanim a w warszawce sz...
w każdym westchnieniu mówisz o drzewach cała w aniołach ptaki jeszcze nie latają rozwiń skrzydła uwierz w lot chwytasz niezapominajki i te dłonie co chcą co pragną dotyku a moje usta pamiętasz ? we mnie mia...
kiedyś w taki ładny wtorek zapomniałem że mam rozporek rozpięty na tym świecie gdy w czwartek i w poniedziałek buduję domki z zapałek środa a cóż mi po niej przecież i tak tęsknię do niej z soboty na niedzielę leżąc do gó...