zapuka do twoich dębowych drzwi jak wiatr do powiek otwórz jej i tak nie ma gdzie się schronić uciekasz z obrazem świata z reklam pustych słów brudne ulice szare kamienice inny świat latarnie pod nimi życie zawsze j...
Utwory
na taśmie ciągle nic albo albo biją dzwony dwunasta trzeba zjeść a gdzie do końca dnia ktoś podparł słońce kijem stoi w miejscu promieniami pieści\ żniwiarze ponurzy jak pierwszy śnieg w powrósłach chowają strac...
pragniesz tego co nie ma znaczenia jak cienie jak demony świata wirtualnego brniecie w odchodach to nazywacie karmą wasza historia miesza się z celem istnienia ból sprawia wam życie narkotykiem leczycie wyobraźnię...
zapal znicz jak tobie zapalano gdy wypali się już światło polej na zdrowie od nowa polska ludowa
by nikogo nie urazić na przystanku przedwcześnie nie wysadzić z głową w chmurach bujać po imprezie nie zdradzić sekretów starym z kolesiami głupio pogawędzić grubo było ale kres na dobry początek to koniec możem...
poezja zatopiona w filiżance porannej kawy z mleczkiem odrobiną gorzkiej czekolady z papierosem na ukojenie nerwów choć sen spokojny ułożony pomiędzy wersy odprężony puszczam oczko do Katarzyny mojej żony myślę o t...
za kurtyną nocy jak śmierć światła zwiędłe kładą się nadzieją krzyże opustoszałe przez czas zmieszane z palpitacją serca modlitwy szczere tylko nas zabrakło w kilka miejsc słowa wierszem zaniosę na kolanach pod p...
na drodze życia spotkałem go oferowałem pomoc chciał tylko kilka kropel wody zastygłem on odszedł zapamiętałem kilka słów rozmowy obraz tego co może czekać a co zaskoczyć nie rozumiałem słów zagadkowy ktoś otworzył...
krople srebrne jak łzy w ręku tulipany żółte spływały na zielone liście słowa drżały w babcinych ustach dziadek podparty laską zastygł na chwilę by obudzić świt nocą podarować życie
gdy wreszcie nadejdzie dzień ze słonecznymi porankami świtem zbudzę duszę do współistnienia zaparzysz czarnej w dzbanie kawy zapalę przy tym papierosa dym wypełni nocne marzenia pomiędzy nami jakiś metal to chyba złot...
życia pragnę jak snu wiecznego w którym ból jest słowem złym śmierć jak lustro przejściem do nieba drogą przez piekło wkrada się choroba jak zły demon nie pomaga żaden lek modlitwą zmieniam swój świat góry się za...
w ciemnych ulicach gdzie gasną światła bólu zerwało się zło z łańcucha z wielkim gniewem zamieszało w ludzkich mózgach pustych jak beczki po śledziach czai się w portach układa ludzkie ciała na stosach jak sterty...
umiesz myśleć słuchasz słuchaj w powiewie wiatru słyszę Jego głos łagodny jak pierwszy przebiśnieg czysty piękny jak kryształ ogłupiał świat przebudź zmysły powoli się śpiesz czasu starczy na wszystko z...
odpoczywam jak napisane czynię tak od zawsze za ścianą sąsiad nawierca wulgaryzmy uśmierca piwo napoczęte pieni się jak żona wpieniona ten dzień uspakaja choć przed poniedziałkiem nerwówka ciężko się budzę to będ...
mówisz mi o niebie o raju nie wiem czy zasługuję na piekło jestem zagubiony na Atlantydzie wyobraźni marzeniom dam upust wypiję z kumplami absynt na nogi postawi jeden więcej powali nie mów mi co dalej n...
porzucony na pustkowiu jak tumany kurzu biegnę na oślep wiatr sypie po oczach piachem przenika strach jak ulewny zimny deszcz pod koszulą pot piecze skórę potrzebuję wody jak ciepła twych dłoni kilku słów nadziei...
podaruję cząstkę siebie rozrzucam myśli w głowie jak prochy do morza byś nie odnalazła naszych zapisanych wspomnień z wysoka zobaczę dolinę spadnę jak orzeł szponami przetnę skórę by wydobyć uczucia zasnę z...
pompują bańki na kałużach stukają o parapety na szybach krzywe rzeki niewielkie na czole spływają po policzku jak słone łzy moknę gdy w burzę chcę dogonić świt liście ostatnie wiszą ciężko głowami w dół nasączon...
zapomniałem że żyję ubieram chwile jak mnie ubierano szary płaszcz chowam pod płaszczem lęk pokazuję twarz nie tą prawdziwą całkiem inną całujcie mnie w najgłębsze ujście teraz gdy deszcz rozpuszczam myśli chło...
czas nie ucieka z życiem ciała bogatsze z bagażem zmarszczek nieskończoność pochłania nie mam czasu na sukces idę na piwo pomyślę chwilę