Przejdź do treści

puzzle

Inne

w dwuwymiarowym świecie zamknięty w przestrzeni rozpoznawalnego dotyku schodzony bezkres nie mami odwagą zszarzałych emocji wrzucam kamień w środek posklejanych puzzli rozbite ponownie rozpaczliwie szukają swojego sta...

rdzawy ślad

Inne

trawy przykryte zimnem szron składa kostkę rubika na rżyskach pól rdzawy ślad lis bezszelestnie w jesień umyka układam myśli do snu mgłą okrywam troski szkarłatne powiedz jak dojść do krętej drogi żeby nie zbłądzić do ost...

astry

Inne

podlewam astry wsiąka w ziemię nostalgia żal porzuconej kochanki radość narodzin złożona obietnica poprawy kwiaty są kolorowe czasami ciemnieją jak chmury przed kolejnym deszczem

czas

O sobie

rozszerzone źrenice wypełnione światłem tak mruga czas po stracie cennych minut cofa wskazówki jakby chciał przywrócić zarys całego serca przeciętego na pół zwykłym słowem

strach

Inne

zerwałem się nocą owinięty w tapicerkę fotela obserwowałem strach pełzając po ścianach był coraz bliżej jakby chciał poderżnąć mi gardło moją bezradnością

za sobą

O sobie

płoty podpierają starą wieś pokornieją chaty we mgle mokre wierzby w poprzek drogi kłócą się z perspektywą rozpytuję ciszę o drogę wyją bezpańskie psy słyszę je jeszcze długo za sobą

matka

Inne

matka mówi przyjedź podlejesz pelargonie wkleisz nowy dzień w okna uśmiech z laurek dzieci marzenia wypełniły naczynia rozlały się winem na stole powoli wsiąka smutek w obrus obszyty koronką matka mówi przyjedź synku...

samotność

Inne

nie jestem sam ustami wiatru zbieram liście prężę mięśnie w konarach drzew spijam rosę z pucharów wrzosów patrzę pod słońce spłonę za miliardy lat idąc pod rękę z ciszą wypełniony bytami nie poczuję żalu z nazwanej samot...

do snu

Inne

zwijam wałek z nieba wypełniony gwiazdami polami koniczyny zamierającym odgłosem galopujących koni spokojem wysokich szczytów śpiącą niewinnością dziecka lawendą,cukinią,czekoladą gorącym łonem,pejzażem w meandrach rzeki...

jutowy worek

Inne

nie liczę już ścian zburzonych jednym kopniakiem z siłą wulkanu wylewam całą darowaną psychoanalizę na osi ja - serce nastaje spokój pusty jak jutowy worek marszczę na deszczu piegowaty od słońca nos

usta

Inne

dotykam palcami ust nie prowokują czerwienią szare jak dzień powszedni noszą ślady częstego używania przetoczyły kilogramy słów przegryzione stratą nabrzmiałe pożądaniem z pierwowzoru zachowały swój kształt zawiedzionego n...

łza

Inne

mętna i delikatna tkwi w szczelinie oka godzi męskość nie nadaje się do gry w długotrwałą słabość zażenowana moją obecnością spływa zmarszczką skarcona powiewem wiatru wysycha szybko w twoim uśmiechu

żółte ściany

Inne

znów mogę głośniej krzyczeć nie zagłuszany tęsknotą w półmroku żółtej ściany pochylam się pod naporem życiowej determinacji sięgam po wyblakłą kartkę zwiniętą w suchy strzęp na krótko odzyskanego jutra

4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie