gdzieś pod miastem mieszkał w lesie wodnik Marcin jak wieść niesie w stawie pływał wypoczywał gościem u borsuka bywał wieczorem w świetle księżyca gdy po łące chodził boso nagle nad brzegiem sadzawki ujrzał piękność jasno…
Głośność ustawisz przyciskami urządzenia.






















