Pytał mnie przyjaciel ten w czarnym kapeluszu Arystoteles Bluesu Czy piszesz ty wiersze ? Gdy chleba brak i gorzkości soli słowem żyję na czczo i do woli: By zmysły pobudzić- odcień barw uczucia podburzyć- miło...
Utwory
Mam na imię postęp cygara kubańskie to pryszcz palę gdy odpoczywam-odpoczynek i gram w brydż Biuro na miarę sali bursztynowej mam obraz Picassa też tylko co na nim jest? Mam na imię postęp ubieram się na wzór...
Nieujarzmiona perła odbiła się od leśnych instrumentów w Cremonie wśród wieczystych wspomnień Pospólstwo wychodzi dziś na bruk ekstaza z pizziacato rozdwaja mosiężną strunę hipnotycznym patosem Ptasi śpie...
W Panteonie ciszy kolumny z kapitelem rzędy ustawione Potomkowie Charismy na zbiórce- las wspomnień ... Chciał-bym usiąść pod dębiną i czytać zagorzale Czytać niedoli wspomnień poezję ale Requiem z psa...
Ah! Być choć jedynym różanym przemytnikiem wspomnień w twej dłoni delikatnej jak motyl płoszącej się na łące przed dotykiem maleńkiego chłopca w szelkach nieświadomego zamkniętego w swoich kredkach pragniesz- tak c...
Zostaniesz mą Muzą Natchniuzą? "Więc końcówkuję z niepisaniowości natchnę ci ości i Uzo" Gdy deszcz i pochmurno? Dopełnię w Tai i zamienię w Uro Tyś na widnokręgu brązowymi oczami stawała? Dziś Pust przed Bu i Urzą Uć...
boleści czar neuronem gna krwawi ząb znoszenie ... nagle: chap! za żuchwę się łap ... czerń próchnicy wychodzi: -Już czas! protezy cłap, cłap ... nie zastąpią już gołębiej bieli bom nie szanował natury zieleni...
Awangardowe pióro nowoczesności, od zwrotnicy w prawo marsz. Żołnierskim krokiem deptak grał- w towarzystwie spiętrzony swąd oleju i złowieszczych par. 3xM wtórował-płuca już dziurawe, kapitalistyczny chart kosą na po...
Chłodny podmuch na pustkowiu łagodny szum i taniec brzóz lśniący śnieg- ołowiu puch mieni się tysiącem iskier pod słońca paleniskiem gęsie wydmy zewsząd- kopiec kreta na łące szara kulka na horyzoncie to skaczące...
Kołatanie serca dzwonka klamka opadła... Cymbałek brzmiący na drzwiach zasiada twarz u progu zostawiam Agonistyczne zerknienia pacynek wybijają z głowy małe podstępy W kolumnadzie drzew zewsząd radia śpiew mał...
Gościnnie jaśniejący złotem budzik- puka w przezroczyste lustro Chiron nad łożem z miną ponurą uczy pamięci kartą przypiętą "Jutro na ósmą" Po złote runo- wyprawa nie wie co zabrać Spóźniony Argonauta...
Szata Dejaniry - cały płonę brak sił na krok gdy widzę cierpienie na wojnie marionetkowy uśmiech -niby jest dobrze apatia obejmuje padam jej w dłonie złociste poranne zorze padają na zieleń nade mną j...
Dziś podczas Wystawy Światowej Języki pomieszane na krańcu Wieży Babel Pomidorową jadłem kolejna łyżka do ust Zewsząd szum i ruch Pola Marsowe ogołocone Wybrzeża Sekawany pokryte mrówkami Zawierucha tajfunow...
W magicznym druidów kręgu pośród dzikiej powłoki cienia podstępu puste kieszenie torba pełna snów -Wracam na chatę. . . pada frazes olbrzymie kroki robię wzniecić czas odrodzony płomień drzemiący głęboko...
Rozpuściłaś się ze szkodą! Ty puchu marny wietrzna istoto Drżysz spazmatycznie przed klimatem zarannym żal patrzeć na drgawki przed deszczu łzami Oh! szkoda mi głazie zlodowaciały betonowe serce Cie dławi w...
Podczas spontanicznej rozmowy pozwalasz bez grymasu Tak zniewala od razu Gdy zadurzonym tyś odpowiada Tak Byś mógł z nią dalej iść byś mógł żyć kiedy taniec zmysłów twą rozkoszą różą witasz tak - się zga...
Na obrazie ballady prawo moralne we mnie Przewracam kolejne życia karty brudnopisu doświadczeń w którym surrealistyczne wymiary, krajobrazy wchodząc przez bramę złotą: chrząszczem turlam kulę trawy zielonym wł...
O kolejnym aucie śnić, z nową partnerką iść tak chciałbym Nowych bluzek tysiąc i fryzurę ładną mógł bym przysiąc by coś słodkiego zjeść i schudnąć- czy o tym wiesz? Na paryski bruk wyjechać gdzieś. . . kupę...
Maro! Maro przed którą się chowają w świetle zbłąkane ćmy opatuliłaś połowiczną strukturę ramionami tulisz i Rzeczywistości śpiewasz kołysankę: Luli, Luli ... Przytuleni ty i ja, cały świat Zasypia jaśniejący prze...
Pospolite Ruszenie ! na koń do walki ! O Wolność w podłym systemie bo więzi, ogranicza i burzy... Tak powstaje ruina … To ten mnie woła Drugi, Trzeci … Zbroja złota konam . . .