na grzebieniu życia dni rozdwojone wyczesuję te najlepsze przed nami oczy duże zdziwione patrzą w przestrzeń ptak przecina skrzydłami powietrze myśli po polach rozbiegane jak pchły na sierści jak mi dobrze tutaj na zapieck...
Utwory
zapamiętaj choć jeden dzień życia chwile to przystanki w kolejce po chleb kładą kłody ci co nie mają szans oczy widzą śmierć na każdym kroku zmrok przykrywa to co zabrał dzień żyj sobie sam bo nikt nie podpowie kiedy p...
siedział na ławce przed domem czas dziurawy płot kulawym życiem podparty na nim kot płowy chudy jak ten rok nieurodzajny los pokrył dach trzciną uciekam stąd gdzie radość w dzbankach przynoszą wczesnym świtem wyruszam prz...
odwróceni plecami do siebie mijamy się na ścieżce życia oczy wypełnione żalem zawiedzionym spojrzeniem wypatruje dnia by móc zapomnieć o tobie
przenikają mnie myśli tłumu w ciasnych uliczkach miejskich murów słyszę płacz dzieci szydercze spojrzenie trynkiewiczowskie czyny skazujące na śmierć niewinne życie latorośli jaki demon w nim drzemie niech na pół g...
lśni jak wymyte lustro okute w zielonej ramce spojrzy w odbicie w świecie bez gniewu spękane serce
runęły mury opadła żelazna kurtyna zimna wojna zamieniona w akt terroru kurki i hajs zaspakajają żądze życie nic nie warte przeliczone na dolary z krwi tej samej odbierają chęć nawzajem a miało być tak pięknie gdzie...
nie żartuję nie umiem pisać wyrzucam z siebie to coś jak wzbudzony kurz pędem końskich kopyt po drodze polnej rozpędzone myśli po synapsach czasem piszę wiersz
niesprawiedliwi ludzie zbudowali twierdze osaczyli jak ofiarę wataha wilków mówią że należy słuchać władzy szamanom obcinają języki i ręce na wieży Janukowycz wykonuje palcem dziwne ruchy na barykadach niewinni walczą o s...
patrzę na płótno poszarzałe z czasem kurz na mych ustach zastygł tam gdzie zastygło serce w objęciach samotności czekam gdy wpadniesz w moje ramiona kilka słów wypowiem zatańczymy wczesnym wieczorem księżyc nie zgaśnie...
idę ścieżką smutno na duchu ktoś uśmiecha się do mnie widzę że mu też nie jest łatwo ściskam mu dłoń czuję ciepło pędzi życie z czasem ramie w ramie wyświetlam film zgniatam los jak papier kilku świrów wyczesanych pa...
spokojna czeka rwie brzegi porośnięte tatarakiem zrywam kaczeńce z Kasią przyozdobię stół u mamy lub postawię na kredensie żółty kolor rozjaśni jej smutne oczy przyszły deszcze niespokojne wylewna szalona nieujar...
miałem być pogodny jak wczorajszy dzień przynieść śniadanko do łóżka zmieniłaś mnie gwiazdo zamiast światła jakoś wyblakłaś na moim niebie gdy uczucia ostygły z herbatą pragnę z satysfakcją wypić i odejść lub...
mówisz stracił głowę a ja mam pasję opowiadasz po ludziach o mnie bajki idę twardo przed siebie w żagle wiatrem wieje przed sobą mam kilka celów zamieniam marzenia w rzeczywiste spełnienie słowa ważę sączą usta po...
wiszą ciemne ciężkie zasłony na wieży smutne biją dzwony podnosisz powieki powoli napełniając oczy łzami dzień bez słońca przed tobą świeci wielką niewiadomą przyjaźń odwraca głowy wywracasz się na lewą stronę dmu...
zielone światło dałaś mi wchodzę do gry kocham cię para słów kocham cię kilka róż to prawda o miłości czy wykorzystujesz mój cenny czas przyjaźń traci blask w sieci kłamstw zanurzony po uszy konam w twych ramiona...
idziesz prostą nie wiesz co jest za zakrętem na skrzyżowaniach znaki mieszają się z lękiem hej człowieku uważaj na węże hej człowieku gdy szybciej idziesz droga się zwęża zagubiony szukasz schronienia lecz go nie...
wznieście serca w radości spójrzcie w niebo patrzy słońce promieniami oplecione warkocze pytam siebie jak żyć tutaj robi się ciasno przejść przez burzliwą rzekę na drugi brzeg gdzie rozkwitła miłość za dnia sprawi...
krzyczysz z daleka zamknij drzwi bo muchy błota naniosą siedzisz skulony w kącie na taborecie trzeszczy radio piszczy bieda w łachmanach starych idzie polem życie zawiane wioski płoną zorze kominy dymią szaro dookoł...
mówiłeś że jesień liście spadają osiwiałe włosy śnieżnobiałe na skroniach uczesane zadbane podpierasz żywot drewnianą laskę mówiłeś ze wiatr jak czas pędzi pomiędzy snami łamie człowieka jak drzewo zgina gałęzie...