zgubiłam przepis po łokcie zanurzam aby proporcje ze smakiem wyrosły na wysokość spojrzenia zgubiłam przepis żongluję szczyptami rozsądku i rozgrzewam do czerwoności studzę by nie przywarły na dobre oblane pąse...
Utwory
zajrzał głęboko w tajemnicę oczu i powłóczystość spojrzenia w barwy ujął dłonie i wysmukłość sylwetki w czerniach sukienki skrył margines na niedopowiedzenia w definicji wizerunku kobiety
Kadr zamknął dawną wilgoć. Te dni, gdy mokłam w deszczu... Ktoś podał mi parasol. ''Dziękuję''. I odeszłam. Wtem w cieniu myśl przemknęła (zbudzona dziwnym dreszczem) że ten, kto dał parasol sam przemoczony deszczem ......
syrenie śpiewy namierzałeś bez pudła próbując oswoić nuty połknąłeś kilka małych haczyków by zrozumieć, że na pokuszenie pół ryby - pół kobiety wodzone są wyłącznie rąbkami tajemnicy i chłodną kalkulacją
każda wiosna boli kroplami upływu rodzi nowe światy na starych kurchanach jak mam się pogodzić - pytam siebie samą z celebrą narodzin, która w tan porywa pląsy wyobraźni mkną w jutra zieloność kamyki pod stopą dotkliwie ką...
otworzyłam frazom na oścież jutro zajrzało w niepewnych perspektywach i zmiennych odcieniach retorycznych pytań milczenie zatrzymane w progu z całą prawdą chwyciło futrynę by w pionie wydłużać cienie w nieskończoność...
każde słowo żyje własnym życiem w związkach frazeologicznych bez zobowiązań każde ze znaczeń ma prawo popłynąć w dowolnym kierunku a kurs nie przyciąga twardej waluty w kontekście wartości dewaluują się kruszce zwłasz...
pieta otwiera serce opuszcza ramiona załamuje ręce płacz zawisł suche rzęsy i krzyk moja madonno matko moja zastygłaś w kamieniu rzeźbiarza zmartwychwstanie ruszyło głaz rany schną na blejtramach płótno przybite d...
razem malowaliśmy pisanki wasze najpiękniejsze rozchwianą dziecięcą kreską śmiały się do mnie falistymi ustami urastała piramidka w koszyku kraszona świergoleniem o niczym wszystkim świecie pukały święta zapachem pękat...
siedem mórz gdy osuszę siedem wzgórz się rozciągnie pochylonych pod słońcem niczym garby wielbłądów karawaną do nieba karawaną przez piaski aż do nieba - siódmego aż tam zanim siódme rozjaśni zanim chmurne wiatr wygna...
Jesteś podróżnikiem na gapę do raju. Pociąg po złudzenia pędzi coraz dalej. Za oknami tańczy kalejdoskop twarzy, ciebie karmi wiara w nieśmiertelne wojaże. Ref. Na jedną chwilę się zatrzymaj, wokół ciebie tłumy ludzi szar...
Płakała w nocy, ale nie jej płacz go zbudził. Nie był płaczem dla niego, chociaż mógł być o nim. To był wiatr, dygot szyby, obce sprawom ludzi. I półprzytomny wstyd, że ona tak się trudzi, to, co tłumione czyniąc podwójnie t...
od małej chwili od dnia do dnia od wczoraj natarczywie coś w nas się tli i czuwa w nas zachłannie łowi oddech na niekoniecznie gładką nić nanizujemy dzisiaj by paciorkami kolejnych mgnień ozdobić perspektywę co noc...
gdy śniadam i sieczkę mam w głowie, na głowie pióropusz, plan dzienny... przy kawie maluję pazurki, pogryzam w pół zdania chleb pszenny... dylema przede mną na oścież: czy "rani" - czasownik, czy może niewiasta - vel...
że niby poetka, pszę pana..? ja jeszcze w pieleszach, w nieładzie... a pan tu z poezją od rana? przeraża mnie myśl o ogładzie! fryzura - irokez - stargana, a twarz o makijaż się prosi. poezją pan budzi zaspaną, a pa...
od więc nie zaczyna się zdania stawiam kropkę w miejsce początku bo ileż słów umarło zanim dźwięk je zbudził do życia ile kochania poległo na starcie walkowerem w rozbiorze logicznym tego zdania nie będzie ciekawie rozp...
Nie rozpłynę się, nie zginę, nie zatonę w gęstym dymie. Nie zamienię się w patynę, ani w pomnik dla pokoleń. Jestem tutaj jak przechodzeń, miniesz jak sąsiadkę z rana, która właśnie obok furtki płaszcz przygładza zatroska...
drzwi zamknięte na klucze. czyżby coś skrywały? miliony pytajników, sekretów, tajemnic. z natury zagadkowe jak byty odległe, co raz znajome się zdają, znikają, gdy wejdziesz. i ślusarz nie zaradzi złotą rączką zwany, gd...
gdybym facetem była (konfabulacja) po mojej stronie leżałaby racja po mojej stronie bezsporne prawdy i panem świata byłabym (doprawdy?) i bym chodziła w chwale (czytaj : w kapciach) bym marudziła, że słona kolacja...
nie mów, że mnie znasz nie kłam, że rozumiesz popelinowy płaszcz w szatni szczoteczka u mnie powiedz, że tylko to obiecaj: nic więcej kretonowa sukienka w szafie wątły argument w rękach nie mów, że wiecznoś...