Heniutek wczoraj się odważył i zadzwonił do mnie na Skyp’a i mówi, że tą moją analizą karty dań na wymarzoną przez niego kolację, zabiłam mu ćwieka, więc czekał..., aż mu przejdzie. Ten stan, po zabiciu tego ćwieka... I gdy tak ćw...
Utwory
Powiedziałam wczoraj na Skypie takiemu mojemu koledze z Warszawy, że właśnie idę zagrać w LOTTO, bo jakaś kumulacja się szykuje, więc kończę, bo wyszykować się muszę. I na pewno wygram, bo numerki wyśniłam, a po szczęście to nie w...
- Heniutek! – mówię. – Opuszczam cię na chwilę, bo na dymka muszę od PC’eta odejść, by wyrównać poziom substancji smolistych. A on do mnie: - Jak możesz?! Stara, a jara!? Che, che, gdyby on wiedział, że się odmłodziłam i metrykę...
Skajpiłam sobie wczoraj spokojnie z Heniutkiem (tym, co to mi emotki co pięć sekund przesyła, bo lubi się wyrażać obrazowo), a tu kolejny telefon z jakiegoś nieznanego numeru, przerywa mi kontemplowanie dwieście piątego e-buziaka....
diagnozy bywają mylne i o brzemienne skutki nietrudno złe rozpoznania jednostki to statystycznie powód rozczarowań nawracających nasileniami zaostrza się bo wiosna to przecież tylko remisja zimy w naszym klimacie – nieul...
Całą noc śniła. Sen prostował ścieżki splątane za dnia w chmurnym okamgnieniu. Sen był spokojny – nigdzie się nie spieszył. I bez znaczenia była w nim jawa z tymi splątanymi... I nawet ona – siedząca na krześle - ważyła sł...
wiersz zamieścił na kobiecie - cały się nie zmieścił, no bo tyle chciał przekazać w poemacie treści. teraz puenta aż za piętę wyszła i się szwęda, jak nie przymierzając mara, albo i przybłęda. stylistycznych figur w tekś...
wczoraj włożyłam lżejszy płaszcz i lżej zrobiło się na duszy. z fantazją przerzuciłam szal - ten, który w sklepie tak mnie skusił. teraz frędzelki z wiatrem w tan! ożyły na kraciastej przędzy, jakby gdzieś ze mną chciały gna...
przejdzie nam wszystko i my nad tym wszystkim do porządku chaosu myśli od nowa budowanych na tych samych ruchomych piaskach [...] domki na kurzych łapkach skrzypiące drzwiczki z beliczki [...] nie zdążymy zauważyć ja...
A wiesz, Kochanieńki, wczoraj byłam u mojej młodszej koleżanki. Pijemy sobie naleweczkę dla zdrowotności… A ona mi nagle mówi, że ta Kowalska – Cesia, to już strasznie słaba i że z nią niedobrze, że już „pod siebie robi”… No to ja...
Ty, któryś wprzędzion w dziwne czasy, gdzie duch postępu, rozwój nauk... Możesz być dumny, że doświadczasz sprawiedliwości trybunałów. Dostępne wszelkie informacje, dostępna wiedza i leczenie. Niedopuszczalna autokracja,...
kiepsko wpisuję się w liryzm w czasie przeszłym i rzeczywistym mażę się kiedy marzę ja - Elka z gatunku satyrycznych od urodzenia nie do zniesienia ryczę gdy liryczę popadając w gatunkową śmieszność wybieram groteskę fa...
My nie jesteśmy wyjątkowi my tylko mamy drobną skazę - pisanie wierszy – nałogowe - słowotok w genach plus emfaza. Stan rozpisania niestabilny, o rokowaniach szkoda gadać. Przebieg klinicznie infantylny, który natychmiast...
Mówisz, że nie wypada. A ja ci powiem, że i owszem. Wypada. Wszystko mi wypada, bo w moim wieku, to fiu, fiuuuu...! Jaki wiek? Mam, koleś, sto pięć lat! A ten avatar to taka ściema, żeby podpuszczać, choć... hmmm.... popuszczam,...
No pocałuj w mordę jeża! Pocałować też się daj! I z radarem nietoperza przeleć choćby cały kraj. Weź za łapkę, pogłaszcz pyszczka, pyska myszce szarej daj. Poprzymilaj się modliszce, serenadkę świerszczom graj. Podrap...
''wstrzyknij psu denaturat a zdechnie'' wierny przyjaciel nim zamknie ślepia spojrzy głęboko w twoje oczy i zobaczy jak bardzo różni się od człowieka
rozum urodził się przed nami miał kręcić ziemią na niepodobieństwo zgodnie z planem, osią, symetrią, orbitami urodził się tuż przed wolną wolą bez której byłby ledwie połową mądrości potem na świat przyszliśmy my z woln...
Gdy już na dobre zatrzesz ślady spaceru Jednaczewską Groblą, kiedy to deszcz nas letni całkiem zaskoczył i solidnie omżył... Kiedy wymażesz już z kretesem drobną osóbkę, którą chciałeś od tego deszczu móc osłonić - jak pa...
Są dni, gdy miłość na afiszu - czerwone serca, baloniki, praliny, kartki, misie – pysie, róże i wstążki – Walentynki! Wszystko ocieka tą czerwienią. Grafika z sercem jest na topie. Miałam nie pisać o tym Święcie, myśląc b...
Są różne matki i różnie kochają, bo różnie były przez swoje kochane. Dają to z siebie czego nie dostały, albo obficie były obdarzone. Są dzieci różne, bo odmienne gniazda, w których nie było dla wszystkich jednako; niektór...