jak o niej pisać? nie mieści się w wersach. pióro buntowniczo rozchlapuje kleksy. a mówić jak o niej? bez opamiętania poeci opiewali, pieszcząc każde zdanie. może nie pisać wcale. poczuć drżenie dłoni nad pustą kartką. o ni...
Utwory
Posłuchaj dzieweczko, romantyzm gdzieś umknął, zasnęło miasteczko,a glob znowu runął. Jak wówczas, gdy szaty rozdarłaś nad życiem, a gnojek bezdusznie serwował ci bicie. Bił zegar - aż lata nabrały brzemieniem, a dzis...
penetruję, poszukuję pomysłów. poezja pociąga powinności postępowej prometejskiej postawy, perfekcyjnej ''pro publika'' prowokacji. płytkie prawdy - przesadnie pompatyczne; powtarzane - płodzą powielacze. prawa przeszł...
Są takie wiersze, których nie sposób deklamować. Cichaczem się podkradają w pamięć. Puszczają korzenie, by dojrzewać, wyśpiewać, wymilczeć. Są takie strofy, którym brak słusznego rytmu. Własnym taktem o serca u...
wielu jest na świecie prawdziwych ''kogutów''! pieją o dymanku, a chodzą bez butów. piersi choć mizerne naprzód wypinają, a zamiast kokoszek żaby zaliczają. ref.: kuku – ryku, koko – dak - w tym kurniku byle jak! kuku – r...
Być przy nadziei już nie zdołam, więc nie nakarmi mnie do syta. Żyć nią - wątpliwa wielce dieta - mi zalecono ciut utycia. Pracy mi trzeba, nie otuchy, Krzepi najbardziej tłusty rosół. Do pracy zdrowia - chociaż trochę. D...
w naparstku by schować CIEBIE SIEBIE MY zaszyć w materię mgły
Wyszłam z siebie. Zaraz wracam. Lecz czy aby się opłaca? Może lepiej z perspektywy? Może z góry - z lotu ptaka? Nic widoków nie zasłania, otoczenie inne jakby... I horyzont ostrzej widać... Więc polatam jeszcze chyba..!
kiedy palce rozprostujesz zgubisz się w rachubach podliczysz za i przeciw nie będzie liczenia na i mimo wszystko sprzeciw zaciśnie się nie przecieknie dekalog wydłuży w nieskończoność podsumuje dni nim rozpłyną...
drżą cienie leszczyna figluje z podmuchem chwyta za języki małe czupiradła turlają pod nogami za namową słońca łaskoczą leśne runo radosne umizgi *** podglądam podsłuchuję - zazdrosna o niebo skrawkami rozrzucone...
mówili, że silna, rzeźbiona i hartowana. słowa miały moc. unosiła więcej i więcej. nocami brała przepustkę na płacz. w lustrze zjawiała się kobieta - miała smukłe dłonie - załamywała. naginała strach do determinacji. prz...
Uwaga! Spadający tynk! Zażenowana kamienica. Odarte mury ze świetności, okna bez błysku czystych szyb dyktą matowo spoglądają. Pamiętam zastęp pelargonii - barwą przekrzykiwały berka: Kto gra?! Kto gra?! Bo za min...
odkrywam dziwną zasadę: szukam rymu do''krowa'' fantazja mnie niesie. wtem wpadam między''mozarta'' i ''snoba''. szukam logiki, związku, sensownej paraleli, a myśl pierwotną - tę spójną jak diabli, diabli gdzieś wzię...
pod moim małym niebem, pod szarym zachmurzeniem kilka niewielkich kwiatów o skromnym ubarwieniu. zima nie całkiem biała, niezbyt upalne lata. lecz wiosna, wiosna zawsze niedługa, lecz skrzydlata..! a w jesień, w jesień...
zresetowana dotknięciem pierwszego guzika pidżamy wróciła do siebie wraz z pytaniem jak się pani nazywa sprawdziła jak głoski na nowo składają się w słowa a monitory kreślą krzywą jej głodu - miarowo wybijał rytm wier...
nic nie mów kiedy szeptem opowiadam o historiach bez końca nawleczonych na dziurawe początki dudniła w nich jedynie niepewność a fabuła zawijała w znak zapytania zobacz jak dzisiaj prostuje w wykrzyknik jak dumnie stawia...
Nic się nie dzieje bez powodu. Zazwyczaj bywa coś na rzeczy - ślubu potrzeba dla rozwodu, rymu dla melodyjnych wierszy. Chłodnego oka dla tych białych, a soli w oku, by wzrok wrócił po zaślepieniu i pozorach... Ciszy, by...
obrazem z wczoraj dotknięta chwilą nieprzypadkowa dominanta czas miętosi formę wrażeniem powstanę albo krzyknę konturem i barwą nie zniosę rozpłaszczania wpisania w okręgi kanciastej figury poproszę o czyste kol...
szlachetność cierpień nikt się nie dowie jak smakujecie tak pięknie przecież pachnie maciejka pod drzewem gruszka - do góry brzuszkiem wszak jest tak godnie wyjaśnić sobie że tyle dobra bo ból na zdrowie sól w oku - b...
moja melancholia boi się pachnieć grechutą jest cała niesrebrzysta czerwieni się tylko pomadka na lustrze w przedpokoju moja melancholia boi się mnie a ja jej mówię szaaa poczekajmy na różany sezon podzielimy bezkolcowe...