namotałem z czasem poranne słońce zapadło na autyzm i uciekło w bajkowy świat zamiast przemijać odsiaduję księżycowe dożywocie i abym nie zalegał na stuprocentach celulozy puszczam liryczne przelewy zapaliwszy cztery ś...
Utwory
w oceanie zmysłów poławiam twoje muszle spojrzenia otwierasz przede mną tylko perły kobieto daj się poznać
przez jeden most między nami posłannictwo w drugi brzeg dniem moralnego nieładu stoisz naga na skraju szeptów zapatrzony nie wypieram się pragnień postawiłem pierwszy krok zaskrzypiały stare deski w tafli wody odbijam...
szkalne domy w miejskich pejzażach wieżowce światła na drodze markety fotoradary i czynszownicy odbijający swoje cienie od ścian betonowych pokojów blokowisk a gdzie czas dzieciństwa zapisany babcinym wspomnieniem gdzie d...
nadziei wśród drzew usłyszałem śpiew ptaka cudnego co kolorem barwił serce wciąż go słyszę szumem liści na zielonej darni co wiatrem wczesana marzeniami mchem będąc polana niebem rozbłysła piękna zielona czysta inne p...
emocjonalnie zaangażowałem się w wydarzenia nie z tego świata tam gdzie mieszkasz ludzie nie chodzą w płaszczach obojętności historie nie mają smutnych końców a niepowodzenia chowa się w skrzynki na złe myśli snami poz...
ucieczką w białą kartkę pójdę właśnie tam nibykwiatem mroku w wariacje literackie zapiszę ostatnią wiosnę zapach bzów nad loarą te niezapomniane pół godziny w parku i cztery ściany milczenia opowiem o przeznaczeniu k...
głód myśli w labiryncie neuronów zaprzeczeniem bez pozy próbuje poznać wzór na infrastrukturę bożego dzieła jakikolwiek byś nie był zawsze gniewny patrzysz na świat przez dziurkę od klucza a drzwi otwarte skąd wiem? t...
kiedy facet w aptece zapytał czy sa kondomy miał do wyboru jakie tylko czarne w kształcie myszki miki czerwone wybrał kolor nocy dziewięć miesięcy i urodziło się murzyniątko dorosło z odwiecznym pytaniem wci...
świec za mało czerwone róże uschły w wazonie a nad ranem nieobecność na stoliku obok łóżka tego które pamięta karteczka w kilka małych słów już nie wierzysz ale wciąż błagasz sklonuj chociaż duszę i zostaw po sobie...
lecę ku słońcu na zaczarowanym dywanie dotykam światłem na granicy wody i powietrza a ty grasz wariacje na piątą rano przekorny próbuję udawać że mnie to nie bierze ale robię to tak że bardziej niedorzecznie już się n...
za bramą najcichszego przedmieścia taki ktoś kto czuje zapach twojego pragnienia w ruinach starego kościoła śni o śliwach na wspomnienie pewnej węgierki mgła tylko romantyczne ciało leży na drodze i patrzy na dziury w n...
kobieta ciemność przyciąga szeptem kusi gorąca rozpręża ogniwa jak rozwydrzone morze w marszu triumfalnym podaje owoc zjadam to jabłko bez pozwolenia ja adam na pozór łagodny za kulisami własnego ja drapieżny przeno...
chciałaś zrobić ze mnie mistrza podległości znosiłaś te jajka ucząc mnie kwadratowych i siebie mówiłaś że byłaś pierwsza od niedzielnego rosołu do dziś niczego nie rozumiem ale śpiewam "nic się nie stało trenerze...
wczoraj pisałem dzisiaj mówię jutro zakładam materię na twoje ramiona dzień powietrzem "noc oceanem" ty dniem i "nocą" zatopiony w dotyku oddycham tobą * inspiracja: wiersz Gizeli pt. "Szukam" "..." - słowa...
bierzesz prysznic widzę wodę - płonie w miejscu narodzin piękna z obnażonych myśli fajerwerki poczekaj zaraz coś powiem ale przedtem trochę pomilczę zapomniałem języka w gębie mało by wyrazić zachwyt gdy pękają kraty...
człowiek wędrujący po krawędzi bez miejsca dwie strony medalu i słowa jak róże piękne aczkolwiek kłujące deszcz kroplami snów spływa ostatnim darem podlewając grządki w ogródkach serc cisza zwątpienie tylko ten jed...
nie masz już siły znosić swoich własnych myśli snami które chciały się przyśnić a kobieta nie potrafisz bez niej choć sam czujesz się pewniej ale oddałbyś życie za nią szedł jak paw dumny w zachwycie w nieba zenici...
połamanym prześcieradłem pociągnęłaś mnie ku powierzchni dziury w niebie siłą tkwiącą w niepozorności otworzyłaś czasoprzestrzeń która przerosła metafizykę wyszywasz szepty z głosu anioła bez słów ostrzejszych od miecza...
jeszcze nie zamieszkam z tobą dzisiaj ale nadejdą majowe dni pomalowane prostym słowem krok za krokiem idę po niewidzialnych śladach by ujrzeć twój blask na kilka godzin przed świtem jesli nie wiesz od czego zacząć zac...