Po zbyt pochopnie przeżytym dniu zasypiam, zostawiając senne krople ciszy. Zanurzam się pośród bezsennych myśli, pośród przemyconych gwiazd, z którymi współgra moje światło, gdzie tli się szmaragdowy płomyk pragnienia....
Utwory
Dorastasz zbyt chętnie, żeby zasłużyć na zmiennocieplne, jednoznaczne chwile. Zbyt pochopnie kończysz dzieciństwo, pragnąc wyruszyć poza czasoprzestrzeń, ponad wyświechtane chmury. Marzenia - utkane z tego samego oddechu...
zrozumiałeś wierutną samotność choć nie dowiedziałeś się kto złożył ją u twych stóp zgodziłeś się ujrzeć jeszcze raz tę ciszę która powraca do ciebie krętą drogą stając na ścieżce ku wzgórzom walcząc pomimo utraty łez...
przepełniona wspomnieniem kołyszę się na tej kryształowej tafli zagubionego lustra skazana na dożywotni bezkres podaję ci bezsenną dłoń wręczam zaprzepaszczoną przyszłość już nic nie będzie takie samo jak w poprzedni...
zagmatwane są złudzenia które wypełniają szczelnie zakątki mojego uśmiechu zagubione są sny gromadzące się pod opadającymi powiekami jutro nie zalicza się do miejscowego kalendarza nie współgra z marazmem przepełniający...
spójrz w gwiazdy łaszące się do twojego serca zanurz się w mgłach ławic z którymi tak trudno zgodnie lśnić rozkoszuję się pierwszym krokiem w stronę przesytu pomiędzy rozpędzone godziny między bardzo naiwne westchnienia...
płynie we mnie kolejna podekscytowana noc rozebrana do naga z igliwia konstelacji odradza się wiara w to na co nie zasługuję nie jestem pewna moich dłoni złożonych do czułej prośby o łyk świeżego wiatru o nieposłuszne kro...
bezimienny poemat rodzi się bez zbędnych słów ciało oględnie docenione kłębi się pod sklepieniem katedry nastręcza się miłości która mogłaby przynieść więcej światła ból całe sterty bólu są zbyt znikome zbyt zachłanne a...
zanim przybędziesz poczuj z całych sił ten jeden jedyny poemat zadedykowany zbyt pośpiesznie dla moich smutnych słów zanim spojrzysz w moją stronę ucałuj ścianę u stóp uratuj przed obojętnością która przepełnia pełną kol...
pamiętasz jak pewnego dnia napotkaliśmy dziewiczą noc pamiętasz jak miłość przetoczyła się przez nasze serca jak wykradła najciekawsze słowa oddech wymyka się dłoniom odblaski kłamstwa czają się w szparze w ustach wzdłu...
pośród twoich przerażonych myśli znajduję tę w której objęciach śpi mi się najcieplej z róży twoich warg wyłuskuję skromny odłamek strachu aby nie dzieliło nas od Boga zbyt wiele naiwnych modlitw pewnego razu upadnę po...
odżywa w nas głód spazm zapożyczony z niewinnej wyprawy po szczęście odradza się łagodna cisza zastępuje strach miłością zamieniłam się na łzy z Bogiem rozrzuciłam po okolicy smutne spojrzenia wymierzone w martwy punk...
wydzieram sobie pióra jestem twoim aniołem marnotrawnym pozbawiam się nadziei nie martwię o blizny w mojej głowie krzątają się nieznane myśli wypełnia mnie pustka zadana twoim oddechem odkąd zalęgła się we mnie twoja...
Co biegnie uporczywie w kierunku światła, zwykle kojarzy się ze smutnym pożegnaniem na powitanie. Co przypomina o kryzysie życia, zazwyczaj jest podobne do smutku, mieszczącego się w dwóch łzach. Szkarłatna iskierka is...
Pustka, pozbawiona puenty i szczęśliwego zakończenia, towarzyszy nam niby odwieczny cień, niby łyk światła, dla którego mogłabym poczuć nieco więcej. Ciemność, ogarnięta przez skrupulatne marzenia, nie kojarzy się z piękn...
Wszystko, co ci powierzam, jest osobną historią naszego wątłego, lecz jakże wiernego istnienia. Wszystko, czego się wyrzekam, przywodzi na myśl jutro, które uwydatnia się pod postacią chleba i wina. Nie obiecuj światu, że...
Czy to, co nie mieści się w słowach, na zawsze pozostanie samotną myślą? Czy to, co lśni jak ostatni oddech spadającej gwiazdy, jest tylko głuchoniemą nocą? Przychodzę, cała pogrążona w nieznajomych pocałunkach, domagam...
Mroczna, wydumana ideologia przecieka przez palce. Osiwiały z bólu czas kojarzy się z piętnem wieczoru. Powróć, moja samotności, zanim uczyni to za ciebie ktoś inny. Nie przyzwyczajaj się naiwnie do snu, nie pozwalaj, aby...
Przynieś mi w kolebce twoich słów tę jedyną, niezakłamaną ciszę, dla jakiej chciałabym narodzić się od samego początku. To, co nie przypomina światła, nie za każdym razem musi być tą jedyną ofiarą, nie musi kochać się w n...
Czy to, co nieprzebyte, zawsze musi odrodzić się w objęciach nienawiści? Wiem, że strach - tymczasowa, przypadkowa mrzonka - nie jednoczy się z prawdą, nie kojarzy ze świtem, który objawia się zamiast ciernistej, płodnej noc...